
Kadr z filmu “Lot nad kukułczym gniazdem”
Aresztowany sprzed Pałacu Prezydenckiego gdzie stał z krzyżem, przez trzy służby o charakterze policyjnym. Nikt nic nie wie, a służba więzienna i policja mijają się w zeznaniach, a na okrasę tej całej tajemniczej sprawy, a która staje się jeszcze bardziej dziwna dowiadujemy się po oświadczeniu rzecznika więziennictwa Luizy Sałapy, że: “Gawroński nie chce by jego miejsce pobytu było ujawnione”.
Chce czy nie chce by jego miejsce pobytu było ujawnione, zniknął aresztowany przez trzy służby o charakterze policyjnym na oczach wielu świadków i nikt nie wie o co chodzi. Różne sprzeczne informacje prowokują do przypuszczeń, że został zamordowany, lub umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Cokolwiek z nim zrobili opinia publiczna ma prawo to wiedzieć, chyba, że żyjemy w świecie Orwella, to w takim razie uświadomcie sobie, że żyjecie w strasznym świecie.
Jak się okazuje dziennikarz Rafał Gawroński toczył dość poważny spór z władzą na arenie międzynarodowej. Czym naraził się władzy?
Między innymi napisanie petycji do parlamentu europejskiego w Brukseli i oskarżenie władzy w Polsce o niewywiązanie się z dotacji do ekologicznego gospodarstwa.
Dziennikarz za napisanie petycji został skazany na wiezienie, a dokładnie pociągnięto go do odpowiedzialności z art 212 czyli pomówienia władzy o złodziejstwo. Być może odsiaduje ten dość kontrowersyjny wyrok.
Ponadto Rafał Gawroński prowadził własne śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej i był w posiadaniu ważnych informacji na ten temat.
Jednak głównym powodem jakim dziennikarz z USA mógł narazić się władzy w Polsce było złożenie wniosku do p.o.Prezydenta (23 kwietnia 2010r Biuro Podawcze Sejmu RP) o postawienie przed Trybunałem Stanu 4 osób : Janickiego, Klicha, Millera i Tuska.
Piszą o tym portale:
http://www.obnie.info/Joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=1342:gawronski-nowe-watki&catid=92:przesladowani-przez-panstwo&Itemid=27
http://dodam.salon24.pl/215176,gawronski-nie-chce-by-jego-miejsce-pobytu-zostalo-ujawnione
http://monitorpolski.wordpress.com/2010/08/03/rzecznik-wieziennictwa-luiza-salapa-gawronski-nie-chce-by-jego-miejsce-pobytu-zostalo-ujawnione/
http://monitorpolski.wordpress.com/2010/08/04/do-psychiatryka-ostatni-artykul-rafala-gawronskiego-przed-aresztowaniem-z-paragrafu-212/
http://www.forum.michalkiewicz.pl/viewtopic.php?f=4&t=18823
http://blogmedia24.pl/node/34166
W głównych media o tym cisza. To bardzo znamienne dla obrazu życia w świecie orwellowskim, strasznym, bezdusznym, piekielnym, barbarzyńskim, niecywilizowanym i pełnym frazesów jak sekciarska miłość władzy do swoich wyborców kiwających się w takt ogłupiającej muzyki i telewizyjnych prymitywnych programów.
Jedynie nie potrafią jeszcze poradzić sobie z cenzurą internetu.
P.S. 13.08.2010 10:15
“Arcybiskup, metropolita warszawski Kazimierz Nycz na konferencji prasowej skomentował zamieszanie, jakie powstało na skutek umieszczenie krzyża na Krakowskim Przedmieściu. – Już nikomu nie chodzi o krzyż, ale jak można grać krzyżem dla jakiegoś celu. Tak być nie może – przekonywał abp Nycz”.
Czytając tę powyższą treść na Onet.pl nagle uświadomiłem sobie jak skompromitował się arcybiskup Kazimierz Nycz. Zapewne z teologią i znajomością wypowiedzi filozofa zwanego Chrystusem nie jest ten arcybiskup za pan brat. W końcu ten starożytny filozof mówił, że każdy ma brać swój krzyż i patrząc na osobę dziennikarza Rafała Gawrońskiego jako osobę tragiczną i ofiarę systemu władzy odbieram jego pojawienie się pod Pałacem Prezydenckim z krzyżem w sposób metaforyczny. Dziennikarz przyniósł pod ten krzyż smoleński własny prawdziwy krzyż. Być może każdy kto tam broni tego krzyża przyniósł taki właśnie własny krzyż, krzyż ukuty przez bezduszną władzę. Każdy przyniósł tam swój krzyż, aby pokazać, że jest dyskryminowany, cenzurowany, lżony, obrażany, wyśmiewany, uciskany przez system i bezmyślność innych. Dziennikarz Rafał Gawroński przyniósł tam swój prawdziwy krzyż, czego arcybiskup Kazimierz Nycz nie zrozumiał.
“Polska”: Prawdziwym zleceniodawcą zabójstwa gen. Marka Papały był Adam D., emerytowany oficer SB, związany z warszawskimi gangsterami, twierdził zamordowany 14 lipca lider trójmiejskiego podziemia przestępczego Daniel Zacharzewski, ps. Zachar.
Znowu miałem rację. Policja czyli państwo w państwie. Policja powiązana z SB i na odwrót. Czym się różnią? Praktycznie niczym poza tym, że byli funkcjonariusze SB są nieformalną grupą przestępczą współpracującą z policją formalną i legalną grupą przestępczą. Handel narkotykami, rozboje z bronią w ręku, wymuszenia haraczy, czy zwalczanie konkurencji narkotykowej, zwłaszcza nastolatków, kŧórzy zasiali sobie w doniczce jeden krzak konopi raz i ostatni w życiu to norma w tej instytucji.
Już dawno było wiadome, że Papała miał teczki na ludzi w policji, którzy prowadzili nielegalne interesy, Nadal są nietykalni. Policja – państwo w państwie. Najgorsze jednak jest to, że ta grupa przestępcza ma ogromny wpływ na ustawodawstwo, które jest szkodliwe społecznie.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,2,title,Nie-zaprosili-LKaczynskiego-do-Normandii-to-potwarz,wid,11177629,wiadomosc.html
Nicolas Sarkozy nie zaprosił głównego przedstawiciela Polski czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego na obchody 65 rocznicy desantu w Normandii. Nicolas Sarkozy to miłośnik traktatu Lizbońskiego, choć Lech Kaczyński nie jest jego przeciwnikiem to mimo to, Sarkozy czuje niechęć do polskiego prezydenta, właśnie z tego powodu. Lech Kaczyński nie podpisał jednym zamachem – licząc się z opinią publiczną zwłaszcza w Irlandii po demokratycznym referendum – śmiesznego, prowadzącego do urodzenia się nowej monopolistycznej, scentralizowanej władzy, wciskanego tylnymi drzwiami, metodami niedemokratycznymi i przemocą poprzez skandaliczne naciski psychologiczne oraz groźby, traktatu Lizbońskiego. Nicolas Sarkozy chyba staje przed lustrem i myśli, że jest Napoleonem. Fakt jest niski, co daje mu pewne podobieństwo do Napoleona, ale niestety na tym się ono kończy. Nicolas Sarkozy to taka mała bakteria tocząca dziś Francję. To samo można myśleć o społeczeństwie, które wybrało Nicolasa. Społeczeństwie, który nie pamięta co to jest wolność i jest tchórzliwsze od swoich tchórzliwych przodków.
p.s.
Nicolas Sarkozy chyba nadal tropi laleczki (voodoo) ze swoją podobizną do przekłuwania igłami skoro do tego stopnia przestał zajmować się dobrymi stosunkami ze swoim dawnym sojusznikiem wojennym. A może Sarkozy pracuje potajemnie dla III Rzeszy, skoro w taki sposób doprowadził do tak poważnego konfliktu dyplomatycznego między Francją, a Polską.



31 grudnia 2008 roku odkryłem film pt. Mroczny rycerz. Wydawał mi się przereklamowany i ten zachwyt mediów oraz krytyków nad rolą Heatha Ledgera zmarłego tragicznie po nakręceniu filmu wydawał się naciągany. Nadszedł czas, żeby oglądnąć ten film. Stało się. To prawda. Rola Ledgera jest najbardziej realistyczna. W filmie, który jest nierealny jedyną realną i prawdziwą postacią jest Joker. Gdy się pojawia, głównie mówi. Jest w większości scen jakby intelektualnym przerywnikiem, posiłkiem filozoficznym, pomiędzy pozostałymi scenami. Zachowuje się niezwykle naturalnie i błyskotliwie. Niesamowite. W filmie, który jest bajką i najbardziej bajkowa postać, która powinna być groteskowa jest najbardziej rzeczywista i autentyczna. To jest szok. Jak w życiu.
Dziwny przypadek i zbieg okoliczność, że akurat w ostatni dzień roku 2008 zobaczyłem ten film. W ogóle to bardzo dziwne, że stworzona postać powołuje się na anarchię, a sam aktor inspirował się na subkulturze punkowej. Jednak Joker anarchię pojmuje jako chaos. Niezwykłe słowa, że chaos jest sprawiedliwy i on Joker próbuje pokazać władcom “jak żałosne są ich próby opanowania świata”. Joker jest postacią z założenia złą, ale w efekcie w porównaniu z całą resztą postaci okazuje się być jednym ze sprawiedliwych działającym spontanicznie, bezplanowo, ale logicznie, zbuntowanym przeciwko niesprawiedliwemu systemowi. Joker walczy z mafią, powoli ją wyniszczając, okrada ją i pali brudne pieniądze, które są narzędziem władzy. Stawia zwykłych ludzi na równi z zdeprawowaną władzą i mafią, gdyż w końcu to ludzie pozwalają na istnienie władzy i pozwalają sobą manipulować. W filmie zwykli ludzie jednak pokazali, że nie działają tak haniebnie jak on sądził, ale to przecież bajka. W rzeczywistości Joker mógłby mieć rację. Sam stawia się na równi z Batmanem jako uzupełniające się zjawiska i jedyna różnica pomiędzy nimi to taka, że Batman szanuje każde życie i je chroni (ale tylko pod wpływem założenia systemu i interesu systemu), a Joker życie ma za nic poza życiem istot wyjątkowych i równych jego geniuszowi (jakby nietzscheanizm). Wydaje się to być odwróceniem moralności, jednak pierwsza moralność systemowa doprowadza do ogromnych patologii, takich jakie widzimy w filmie i jakie znamy z rzeczywistości, a druga prowadzi do oczyszczenia z tej patologii. Zwykli ludzie w jego oczach są niegodni uwagi i nadają się tylko na mięso armatnie, bo dają się manipulować władzy, wierzą w oszukańczy system, wierzą wykreowanym przez system autorytetom, a nie prawdzie. O sobie Joker mówi, że jest tylko dyrygentem, “psem goniącym za samochodem, który robi rzeczy, ale gdyby je dorwał to nie wiedziałby co z nimi zrobić”. Jest to ważna uwaga, bo w filmie nie przyczynia się bezpośrednio do śmierci ludzi zwłaszcza bez wyższej konieczności i zwłaszcza tych nie będących w elicie władzy. Jego jedyną ofiarą spoza elity jest człowiek podszywający się pod Batmana. Jednak pozostawia na nim ślady DNA policjanta, prokuratora i sędziego co oznaczałoby, że to nie on jest winny jego śmierci, lecz mafia. Fakt, że nie widać jak go zabija może świadczyć o tym, że zrobili to ludzie mafii, a on tylko odstawił swoją grę. Poza tym człowiek przebrany za Batmana ma twarz wymalowaną jak Joker, może to świadczyć, że mafia zabijając Batmana zabija również Jokera. Joker to wie, ale taktykę zgodną z samym sobą wprowadza dopiero później, gdy przejmuje kontrolę nad żołnierzami mafii. Nie zabija klientów banku i nie zabija gości na przyjęciu u arystokraty. Zanim wysadzi szpital doprowadza do jego ewakuacji. Jedyny moment kiedy jest pokazane, że ma zamiar bezpośrednio zabić ludzi wydaje się być tylko jego grą, ale wie, że przegrał bitwę w aspekcie eksperymentu społecznego (dziwny błąd psychologiczno-techniczny autora scenariusza), który zorganizował i raczej droczy się z Batmanem. Chwyta za detonator siedząc na Batmanie i gdy ma go włączyć, zaczyna opowiadać historyjkę o jego twarzy, którą zapewne znowu zmyśli. Można uznać, że wściekły pies dorwał wielki samochód i nie wie co dalej. Potrzebuje kogoś kto wie jak to skończyć, ale nie ma przy sobie ludzi mafii, którzy pociągną za spust. Tych złych, lub dobrych, którzy będą mieć wybór on tylko podsunie im możliwości i środki. Pomimo tej jego wady, charakteru pozbawionego empatii, lub jak kto woli pozytywnej cechy obserwatora dającego innym wybór i nie angażującego się w decyzje istot niższych, która czyni go niebezpiecznym i nieobliczalnym, przyćmiewa postać Batmana, który przestaje być pierwszoplanową postacią. Joker objawia się przez większość filmu nie tylko jako ktoś genialny kto pociąga za sznurki szalonej machiny chaosu, ale jest również filozofem i ukazuje światu, że wszelka władza, prokuratorzy, policja są na usługach mafii, a ci pozostali jeszcze niezłomni, których można policzyć na palcach, kiedyś się złamią i zostaną skorumpowani. I okazuje się, że ma rację, bo świat po wsadzeniu go do zakładu psychiatrycznego ponownie wraca do kłamstwa, bo na kłamstwie opiera się władza. Bohater, czyli Batman, który walczy ze złem zostaje okrzyknięty przez system państwa przestępcą, zresztą na własne życzenie, bo będący nim Bruce Wayne jest niestety częścią systemu, ma władzą oraz wielkie pieniądze, a społeczeństwo według niego ma wierzyć w system, w jego słuszność i sprawiedliwość tego systemu, dlatego zbrukany krwią, działający poza prawem i mający zamiar zabić niewinne dziecko z powodów zasługujących na szczególne potępienie prokurator zostaje okrzyknięty świętym, a jego postępowanie gorsze od samego Jokera zostaje utajnione. Nawet nie można porównywać Jokera z prokuratorem, bo prokurator okazuje się być osobą dwulicową tak samo Batman jest dla Jokera przegrany, bo “nawet jak dla niego to było zimne” pozwolenie skłamać prokuratorowi, że jest Batmanem. Twierdzenie, że chaos jest sprawiedliwy przybliża do twierdzenia, że prawo natury jest jedynym właściwym prawem. Jednak natura jest tylko z pozoru chaosem, tak naprawdę jest harmonią. W matematyce chaos jest porządkiem, a matematyka się nie myli, tym bardziej nie myli się Joker. Znany pisarz Terry Pratchett powiedział:
- Dlaczego Chaos zawsze wygrywa z Porządkiem?
- Ponieważ jest lepiej zorganizowany.
W prawie natury ludzkość może dostrzec również prawo naturalne, którego podstawą jest wolność każdej istoty. Poprzez rozumowanie Jokera należałoby zweryfikować pojęcie chaosu i je zidentyfikować jako coś pożądanego co włącza w odpowiedni sposób wszystkie tryby, równoważy siły w przeciwieństwie do sztucznej rzeczywistości i medialnej propagandy dobrobytu. Joker rozumuje słusznie, że wszędzie jest walka o władzę, gdzie wszystko się wymyka spod kontroli, bo socjalistyczne mechanizmy doprowadzają do upadku systemu mającego być z założenia sprawiedliwym. Sprawiedliwy system socjalistyczny jest tylko frazesem specjalistów od PR i przewrotnym sylogizmem, gdyż w rzeczywistości determinuje urzędniczą patologię i coraz bardziej wyrafinowaną korupcję, wbrew zamierzeniom chcących kontrolować wszystko i wszystkich. Władzy pozostaje manipulacja świadomością społeczeństwa tak, by widzieli jedynie dodatnie i pozytywne aspekty systemu, a te negatywne ukrywali i spychali na dno swojej świadomości. Władza powraca znowu do ścigania sprawiedliwych, świadomych i przedsiębiorczych piętnując ich pejoratywnym pojęciem samosądu majacego oznaczać bezprawie i niesprawiedliwość, nazywa ich przestępcami i ściga, ale robi to pozornie, dla przestrachu i manipulacji społeczeństwem, bo wie, że ze sprawiedliwymi nie da się wygrać, a w krytycznych momentach upadku gospodarki i systemu są jej potrzebni, by w naturalny sposób dokonali samooczyszczenia z rujnującej świat patologii, którą sama wyprodukowała. Nie ma miejsca w bezdusznym systemie państwowym na to, by ofiara mogła sama dokonać oceny swojej szkody i żądać satysfakcji, zadośćuczynienia, lub ułaskawienia sprawcy, bo nie pozwala jej na to system i prawo. Dlatego w zbiurokratyzowanym systemie państwowym nie istnieje miejsce dla sprawiedliwego chaosu w takim systemie istnieje wojna i niewolnictwo.
Jedyny mankament filmu to taki, że Joker myli anarchię z wojną. Mówiąc: “Wprowadzam TROCHĘ anarchii. Burzę ustalony porządek i wszystko staje się chaosem”. Zatem tutaj autor scenariusza się TROCHĘ nie spisał. Ponieważ nie wytłumaczył co przez to rozumie. Niszcząc władzę wprowadza się, a właściwie dąży w stronę anarchii, ale chaos jaki powstaje zanim powstanie prawdziwa anarchia determinuje walkę o władzę i niestety nie krystalizuje się system anarchiczny w tych warunkach społeczno -psychologicznych. W ten sposób rozumując, autor ma TROCHĘ racji, ale nadużywa jednak słowa anarchia (analogia w ostatnim akapicie). To drugi błąd filozoficzny jak w przypadku eksperymentu społecznego z dwoma statkami. Z naukowych eksperymentów wiemy, że ludzie dostający przyzwolenie społeczne na czyn niemoralny postępują zgodnie z wolą autorytetu, lub większości. Przeciwstawiają się temu nieliczni, ale nie oni trzymają za spust machiny. Chaos to wojna władzy o władzę, a anarchia to ład. Jak powiedział Anselme Bellegarrigue: L’anarchie, c’est l’ordre – Qui dit antagonisme, dit guerre civile. Co oznacz: “Anarchia to ład i porządek. Kto wyraża ją antagonistycznie, wyraża wojnę cywilną”.
Żeby zobrazować ten aspekt, można posłużyć się taką oto metaforą. Istnieją cztery znane stany skupienia materii. Stały, ciekły, gazowy i plazma. Stały to totalitaryzm, którego charakteryzuje lód i brak wolności. Ciekły to demokracja, którą charakteryzuje woda. Gaz to ulotna forma chaosu lub wojny, która może przekształcić się w totalitaryzm, demokrację, lub w anarchię. Anarchia to plazma. Ściśle współpracująca ze sobą materia w zależności od swoich kompetencji charakteryzuje się harmonią i zmiennością w zależności od popytu i podaży. Niestety w warunkach ziemskich nie istnieje możliwość utrzymywania plazmy w stanie równowagi termicznej z otoczeniem. Tak samo w warunkach ziemskich trudno jest utrzymać równowagę ładu anarchicznego, bo do tego potrzebna jest wysoka kultura i świadomość społeczeństwa.

Interesujący tekst Tomasza Wróblewskiego. Traktujący o głupocie polityków, którzy proponują kolejne rozwiązania socjalistyczne, a które to rozwiązania okazały się wielką klapą czego dowodem jest obecny kryzys gospodarczy. Socjaliści (neoliberałowie) nie wiedzą jak wybrnąć z obecnego kryzysu i proponują kolejne rozwiązania jeszcze gorsze dla świata, łącznie z traktatem lizbońskim, który da więcej władzy Brukseli i toruje drogę do eurosocjalizmu oraz orwellowskiego super państwa.
Dziennikarz słusznie twierdzi, że zamieszki w Grecji są zmanipulowane przez lewackie ugrupowania, czyli można stwierdzić, że przez bojówki rządzącej obecnie lewicy (neoliberałów) w Europie. Bojówki te to głównie według mediów anarchiści i komuniści. Ma się wrażenie, że anarchiści kapitalistyczni nie istnieją, bo anarchiści przez media są utożsamiani z lewicą. Wróblewski ma rację co do brnięcia przez polityków w błędne koło socjalizmu. Rzeczywiście na taką skalę zamieszki muszą być organizowane przez jakieś struktury przyszłej władzy. Zauważmy, że w Grecji istnieje mentalność dość nietypowa, która może być wykorzystywana przez rożne frakcje do zmiany rządu. Autentycznie antypaństwowa i antyhierarchiczna. Prawdziwie anarchiczna jaka istniała w Polsce przed rozbiorami i wprowadzeniem sowieckiej dominacji. Tam Unia Europejska nie jest mile widziana. Tam powstał cały naród przeciwko władzy jako takiej, ale bardzo trafne jest, że lewackie media grają tym w kierunku zmiany rządu na jeszcze bardziej lewicowy. Niektóre lewackie ugrupowania i lewackie (neoliberalne) media grają w kierunku wprowadzenia traktatu lizbońskiego i utworzenia socjalistycznego super państwa UE, ale tu sprawy wymknęły się spod kontroli. Grecy nienawidzą władzy. A w europarlamencie kryptokomuniści tacy jak Daniel Cohn-Bendit nazywający siebie neoliberałami czują, że ich kres nadchodzi i dlatego atakują z taką agresja wolnościowców wyzywając ich od Stalinów, KGB i tworzących świat Orwella, co jest absolutnym kłamstwem lub szaleństwem. Socjaliści w szale niemożności wprowadzenia totalitarnego świata poprzez traktat lizboński obrażają i rzucają oszczerstwa na przeciwników politycznych.
Grecy są nastawieni przeciwko władzy i mogą być manipulowani przez lewackie media i lewackie rządy (neoliberalne), które chcą wprowadzić Nowy Porządek Świata, jeszcze bardziej lewacki i nierealny ekonomicznie, niszczący środowisko naturalne. Lewica manipulująca ludźmi przeciwko lewicy, by wprowadzić jeszcze bardziej lewacki system od systemu neoliberalnego i chcąca wykorzystać obecną sytuację do swoich celów. Idę o zakład, że im się to nie uda, bo pigułkę Murti-Binga, którą odkrył we współczesnym świecie Witkiewicz, nie da się przełknąć bez skutków ubocznych co opisał wyraziście Miłosz w książce pt. “Zniewolony umysł”. Miłosz sam przyznał, że pigułki Murti-Binga nie są obojętne dla zdrowia co doświadczył na własnej skórze. Pigułka Murti -Binga w pewnym momencie wywołuje moralne mdłości i cały bajkowy lewacki światopogląd, który ze sobą niesie zostaje zwrócony w pakiecie jeszcze bardziej obrzydliwszym, a kac nie pozwala zasnąć tym co ją przyjęli.
p.s.
Kod Biblii znowu się sprawdził. Odkryte w matrycy zamieszki rozlały się na całą Europę. Do starć z policją doszło we Włoszech, Hiszpanii i Francji. Trudno powiedzieć co z tego wyniknie. Socjaliści są autentycznie przegrani i wszyscy obecni politycy w europarlamencie. Anarchiści wchodzą na piedestał. Oni nie muszą utrzymywać rządów by żyć i Ci lewicowi i Ci prawicowi. Anarchiści mogą się podzielić ideologią. W końcu obie strony nie muszą utrzymywać zbędnych instytucji. Jeśli jacyś anarchiści to muszą robić, nie są anarchistami.

Bruksela w sprawie skażonego mięsa sprowadzonego z Danii i Irlandii milczy.
“Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek będzie chciał dowiedzieć się w Brukseli, dlaczego Duńczycy nie ujawnili polskim władzom, że wysłali do naszego kraju trefny towar(…) Okazuje się, że koordynacja na szczeblu unijnym nie działa jak należy. Co więcej, wątpliwości budzi także milczenie Brukseli w sprawie skażonej irlandzkiej wołowiny. Dublin nie przekazał do tej pory informacji o rzeźniach, w których ubijano zwierzęta. Podejrzanego mięsa nie można więc wykryć w Polsce.Władze Irlandii twierdzą, że dioksyny w skażonej wołowinie przekraczają tylko 2-3 razy dopuszczalną normę. Z kolei Komisja Europejska nie podaje informacji, ile takiego skażonego mięsa może zjeść człowiek, zanim to odbije się na jego zdrowiu.”

Politycy Unii Europejskiej okazali się zwykłymi bandytami, którzy szantażują polityków eurosceptycznie nastawionych do tej dziwacznej instytucji socjalistycznej jaką jest UE. Socjaliści nigdy nie posiadali merytorycznych argumentów i zawsze odwoływali się do argumentów siły, czyli szantażu, lub likwidowania i zabijania przeciwników politycznych. Tym razem obrażali i szantażowali poprzez nacisk psychologiczny prezydenta Czech Vaclava Klausa.
Cytat:
Cohn-Bendit najpierw wręcza czeskiemu prezydentowi flagę Unii Europejskiej, po czym ostro atakuje za niechęć wobec traktatu lizbońskiego. “Pana pogląd na to mnie nie interesuje. Będzie pan musiał to podpisać” – mówi Cohn-Bendit.
Chwilę później pyta Klausa o spotkanie z liderem irlandzkich eurosceptyków Duncanem Ganleyem, architektem kampanii przeciwko Lizbonie, którego sam Cohn-Bendit niedawno oskarżył o współpracę z CIA. “Jaki jest poziom pana przyjaźni z Declanem Ganleyem? (…) To jest człowiek, którego majątek pochodzi z wątpliwych źródeł” – mówi Cohn-Bendit. Na ripostę nie trzeba było długo czekać.
“Muszę powiedzieć, że takim tonem nikt jeszcze tutaj ze mną nie rozmawiał. (…) Ja bym sobie nie pozwolił pytać pana, z czego jest finansowana działalność Zielonych (partii, z której wywodzi się Cohn-Bendit)” – oburza się czeski prezydent. “Nie jest pan tutaj na francuskich barykadach. Sądziłem, że taki styl komunikacji wobec nas (krajów Europy Środkowej) skończył się 19 lat temu (wraz z upadkiem komunizmu)” – dodaje poirytowany.
To nie koniec. Za Danielem Cohnem-Benditem murem staje przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering. “Mój kolega będzie kontynuował, ponieważ każdy z członków delegacji będzie pana pytał o to, o co tylko chce” – odpowiada Klausowi, który zażądał, by Cohnowi-Benditowi odebrano głos.
Do końca spotkania wyraźnie czuć napięcie. “Wreszcie chciałbym coś powiedzieć i opuścić ten pokój na dobre. To, że porównał nas pan do Związku Sowieckiego, uważam za więcej niż niedopuszczalne” – podsumowuje Poettering. “Ja nie porównałem was do Związku Sowieckiego. Powiedziałem natomiast, że takiej atmosfery negocjacji nie doświadczyłem przez 19 lat” – odparowuje Klaus.
“Dziennik” pytał o komentarz obecnych na spotkaniu unijnych deputowanych. Daniel Cohn-Bendit odmówił rozmowy. Pozostali byli nieuchwytni.
Europoseł Daniel Cohn-Bendit również szantażowałby prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego.
Co sam oświadczył mówiąc, że to samo powiedziałby Lechowi Kaczyńskiemu. Z tego co czytamy uznał swoją wypowiedź za “małą prowokację”. Gratulujemy niemieckiemu europosłowi małego poczucia humoru godnego metod SS, SB i innych przestępczych organizacji.
Bardzo ciekawa jest kolejna wypowiedź europosła.
Daniel Cohn-Bendit: - Jeśli nie podpisuje, co to jest? Polski prezydent jest ponad demokracją? A jak jest, to wracamy do czasów Stalina. Tak. To nie demokracja, To Orwell 1984 – grzmiał urodzony we Francji członek z niemieckiej partii.
Dość nietypowa obrona. Ma się wrażenie, że albo europoseł postradał zmysły, albo to obrona przez atak. Kolejny szantaż tym razem w kierunku prezydenta Polski w dodatku z oszczerstwem i wykoślawioną logiką. Zarzuca prezydentowi Polski tworzenie świata Orwella. Logika godna prymitywnych służb specjalnych podrzucających ciało z kulką w głowie, mówiąca, że denat się utopił, a potem przypadkiem jakiemuś agentowi wypalił pistolet. A nawet przypomina to sekcję zwłok 15 latka zastrzelonego przez policjantów w Grecji, gdzie władza twierdzi, że dostał rykoszetem w dodatku wtedy kiedy rzucał butelką z benzyną. A to ciekawe, tyle, że w tym przypadku ludzie mogą oglądać na własne oczy dziurkę przez którą przemawia Daniel Cohn-Bendit, mówiący, że to nie dziurka po kuli tylko po ugryzieniu żaby. Gdyby Daniel Cohn-Bendit mówił, że widział UFO byłby bardziej wiarygodny. Może zwariował skoro mówi, że widzi francuską żabę w niemieckim bigosie.

W Indiach jak wiemy od kilku dni nastąpił atak na cudzoziemców. W matrycy znalazłem dwa słowa Bombaj, ale pozbawione jednej ostatniej litery. Tę znalazłem troszeczke dalej, ale już niesymetrycznie, ale jakby logicznie. Można powiedzieć, że przeczytałem matrycę trochę niekonwencjonalnie, ale wszystko sie zgadza idealnie. Od słów Delhi (czarny) zaczyna się jakby ta matryca i potem pojawia się słowo WOJNA (czarny) połączony z WOLNOSĆ (niebieski). INDIE (niebieski) łączą się ze słowem BOMBAJ (czarny) co nie może być przypadkie. Cały czas matrycę uważałem za chaotyczną i niewyraźną, a miała dotyczyć Obamy. Jednak to co jest na prawo od słów BARACK OBAMA (żółty) wydaje się dużo ciekawsze.


Ta sama matryca poniżej, ale zostały dodane nazwy państwa takich jak Chiny, Irak, Iran, Indie. Jedno trzęsienie ziemi (QUAKE). Było też około 16 innych wersji trzęsienia ziemi interpretowanych także jako zamieszki. Dodano też słowo ANIOŁ w kilku wersjach, oraz słowo LOVE a także imię MEG,MAUDE, MEGAN. Jest też słowo ŻONA. Wydaje się, że moja żona jak na razie używa przeciwko mnie magii czyli voodoo. Faktycznie ostatnio coś mnie boli szczęka.

Interpretacji politycznej matryc należy szukać w linku poniżej.
Matryca na niewyjasnione.
Następna strona »