Platforma Obywatelska ma już drugi raz z kolei wynik zbliżony do 44,44%. WIELKIE OSZUSTWO! Poza tym: 36 % populacji to debile i posiadają iloraz inteligencji poniżej 90, 50% populacji posiada wartości w granicach 90 -110 IQ, 13% populacji ma 110 -139 IQ, a tylko 1,5% to geniusze.
1,5% dostała Unia Polityki Realnej, niestety nie przekroczyła progu wyborczego (5%). Demokracja nie tylko dyskryminuje geniuszy, ale demokracja to Wielkie Oszustwo na które nabiera się 86 % urabialnej masy przygłupów.
Frekwencja 24,5%. To oznacza, że na Platformę Obywatelską głosowało około 10,9% obywateli uprawnionych do głosowania. Do wyborów nie poszli ci co nie mieli motywacji, ci którym jest obojętne kto rządzi, gdyż np. ich interesy nie zależą od polityki i ci co już nie wierzą w uczciwą demokrację. Ja niestety poszedłem, choć nie wierzę w demokrację, a tym bardziej we władzę, ale poszedłem. Poszedłem tylko z tego powodu, żeby ktoś mi nie powiedział potem, że nie byłeś, więc nie masz nic do powiedzenia. Teraz mam: Jak wchodziłem do lokalu, większość wyborców, których mijałem wyglądała delikatnie mówiąc na niezbyt rozgarniętych, a co 10 -ty wyglądał na upośledzonego umysłowo. Aż czułem się nieswojo. Czułem się jak ateista klękający przed wyrzeźbionym bożkiem, stworzonym przez mało inteligentne istoty.
Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, SLD oraz PSL podzielili już wcześniej miedzy sobą scenę polityczną. To pewne. Dowodem na sfałszowane wybory jest nieprawdopodobny wynik PO. Kabalistycznie szokujący, gdzie została zawłaszczona liczba 44, liczba imienia wyzwoliciela i zbawiciela, którego przyjście prorokowali wieszcze tacy jak Mickiewicz, Słowacki, czy Wyspiański. Platforma Obywatelska nie ma u siebie wyzwoliciela, bo wyzwoliciel nie jest kłamcą i oszustem, a w Platformie Obywatelskiej czołowi politycy to oszuści i kłamcy. Malowali się na liberałów, obrońców wolnego rynku, a okazali się socjalistami i feudałami zabierającymi biednemu (podatnikowi) i dającymi bogatym. Wygranie wyborów z wynikiem 44,44% drugi raz to jak trafienie dużego lotka tylko jednym zakładem. Niemożliwe. Dziękuję za taką fałszywą demokrację, gdzie nie dość, że fałszuje się wybory to jeszcze 86% populacji to urabialna masa. Czas iść jeszcze dalej w podziale władzy. Podział Monteskiuszowski to jak dopiero odkrycie trzech stanów skupienia. Ostatecznym podziałem władzy jest absolut zwany anarchią, którą można przyrównać do czwartego stanu skupienia – plazmy, choć ciężko osiągalnego to możliwego do osiągnięcia.

Fragment Dziadów cz. III Adama Mickiewicza (scena V Widzenie Księdza Piotra)
Ku niebu, on ku niebu, ku niebu ulata! (Możliwe, że o Janie Pawle II)
I od stóp jego wionęła
Biała jak śnieg szata -
Spadła, – szeroko – cały świat się w nią obwinął.
Mój kochanek na niebie, sprzed oczu nie zginął.
Jako trzy słońca błyszczą jego trzy źrenice,
I ludom pokazuje przebitą prawicę.
Ktoż ten mąż? – To namiestnik na ziemskim padole. (Możliwe, że o Baracku Obamie)
Znałem go, – był dzieckiem – znałem,
Jak urósł duszą i ciałem!
On ślepy, lecz go wiedzie anioł pacholę.
Mąż straszny – ma trzy oblicza,
On ma trzy czoła.
Jak baldakim rozpięta księga tajemnicza
Nad jego głową, osłania lice.
Podnożem jego są trzy stolice.
Trzy końce świata drzą, gdy on woła;
I słyszę z nieba głosy jak gromy:
To namiestnik wolności na ziemi widomy!
On to na sławie zbuduje ogromy
Swego kościoła!
Nad ludy i nad króle podniesiony;
Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;
A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów;
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego czterdzieści i cztery.
Sława! sława! sława!
Według przepowiedni jednego z Indian 44 prezydent USA miał być rodem z Polski. Według Indianina Mickiewicz, gdy pisał Dziady miał mały mętlik w głowie. Z innej przepowiedni, a właściwie klątwy Indian, wiemy, że co pewien czas prezydent Stanów Zjednoczonych będzie ginął w zamachu lub umierał przedwcześnie. Klątwa wypada w czasie na 44 prezydenta USA. Indyjscy astrolodzy przewidzieli wybranie Baracka Obamy, ale przewidują również zamach na jego życie. Nostradamus za to przewiduje czasy ostateczne, gdy do władzy dojdzie czarnoskóry. Niesamowite jest również to, że matryca Kodu Biblii przewiduje, że prezydentem może być Barack Obama, ale w późniejszym czasie pojawia się na scenie kobieta. Na razie Amerykanie wybrali socjalizm. Wyraźnie Obama mówił o socjalistycznych przemianach, a to może się nie spodobać bardzo konserwatywnym Amerykanom, którzy uwielbiają broń, prawdę, sprawiedliwość i mają kowbojskie zwyczaje. Choć z drugiej strony to zawsze socjaliści nigdy nie mieli argumentów i zabijali dla władzy, zatem Obama mógłby okazać się tak naprawdę konserwatystą, ale to chyba pobożne życzenia. Na forum www.niewyjasnione.pl została wyciągnięta też na światło dzienne stara przepowiednia, cytuję:
Jest też przepowiednia, która może mówic o Obamie.
Wygłosił ją Kenijski(B.Obama pochodzi z Kenii) “prorok” Johanwa Owalo w 1912 roku.
wrzucam tak jak jest orginalnie po angielsku bo nie chce tłumaczyc żeby cos nie przekręcic czasem:
So far have they [the United States] strayed into wickedness in those future times that their destruction has been sealed by my father. Their great cities will burn, their crops and cattle will suffer disease and death, their children will perish from diseases never seen upon this Earth, and I reveal to you the greatest mystery of all as I have been allowed to see that their [the United States] destruction will come about through the vengeful hands of one of our very own sons.
Ostanie zdanie brzmi: Zniszczenie Stanów Zjednoczonych wydarzy się przez mściwe ręce jednego z naszych własnych synów (czyli Kenijczyków , a własnie Obama jest Kenijczykiem).
Konkluzje. Matryce Kodu Biblii to coś niewiarygodnie niezwykłego, ale wiele rzeczy jest niezwykłych i tego nie zauważamy. Można powiedzieć, że wszystko zostało przewidziane. Jeżeli mylił się Indianin i mylił się Mickiewicz to w matrycach Kodu Biblii można znaleźć rzeczy niesamowite, przez które dobrze zinterpretowane nie można się pomylić. Myliłem się myśląc, że coś można zmienić i że wygra niezłomny, uczciwy McCain. Nie znając deklaracji politycznych Obamy, sympatyzowałem z Obamą, gdy walczył z Hillary typową socjalistką, ale okazało się, że to był czysty marketing. Obama raczej omijał Polskę szerokim łukiem, odwiedzając Niemcy i raczej mniej chętnie wypowiadał się na temat zniesieniu wiz dla Polaków, ale Polacy oczywiście głosowali na niego. bo był bardziej medialny. Tak trzeba mu to przyznać, gdybym nie był zagorzałym przeciwnikiem socjalistów głosowałbym na sympatycznego Obamę. Ale wiem jakim oszustwem jest socjalizm, niestety Amerykanie chyba jeszcze tego nie wiedzą, ale wkrótce się przekonają.
Czy Obama może mieć trzy oblicza? Może mieć, gdyż miał niewiarygodnie świetny PR. Nie wygrał rozsądek, lecz wygrał dobry marketing. Amerykanie za to zapłacą, jeśli Obama wdroży swoje obietnice wyborcze i nie zmieni się w republikanina, bo chyba on sam nie wie czym jest socjalizm i jaki do niego potrzebny jest totalitaryzm i zniewolenie, żeby mógł funkcjonować coraz bardziej żerując na niewolnikach podatnikach, których pieniędzy i pracy nie ma nigdy dość, bo pochłania wszystko wielka administracja i niezniszczalna w tym systemie korupcja.
Z ostatniej chwili. Forum niewyjasnione doszukało się powiązania w korzeniach Baracka Obamy z Polską w nazwisku jego pra-pra-pra-pra-prababki Sary Poland, żyjącej w XIX wieku.
Źródło: http://www.wargs.com/political/obama.html (pozycja 105)
Tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/1857068,477,item.html Obama zapewnia, że będzie walczył o wolność. Tylko jak w systemie socjalistycznym? Zatem czekamy i patrzymy z ciekawością jak Obama godzi wolność z socjalizmem. Oba te pojęcia według mnie się wykluczają. Wolność w socjalizmie to wręcz oksymoron.
I najważniejsze na koniec, bo przepowiednia Indianina brzmiała trochę inaczej.
http://www.ufoinfo.fora.pl/przepowiednie,7/44-prezydent-usa,295.html
Szaman odpowiedział:
„W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polski element w swoich korzeniach rodowych. To będzie znak dla Was, że to jest ten człowiek. To będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta.”
Ale znowuż tutaj: http://magia.onet.pl/1516563,poczytaj.html jest inna wersja, mianowicie nie chodzi o element, lecz słowo korzenie. W każdym razie data urodzin Obamy to 04.08.1961 co daje liczbę 11, czyli mistrzowską liczbę. Poza tym 4 i 8 oraz data 1961 daje 8, a liczba 8 to inaczej dwie 4-ki. W powyższym linku znajdziemy też matrycę na temat Obamy z jego imieniem i nazwiskiem.
ברק Barack
אובמה Obama
Z tej przepowiedni Indianina wynikałoby, że Barack Obama to właśnie ten “Czterdzieści i cztery” z widzenia Adama Mickiewicza. Tylko niepokoi to podejście socjalistyczne do ekonomii. Mój socjalizm to sprawiedliwość w równym dostępie do własności i jest to podejście libertariańskie, ale nigdy poprzez podatki i tworzenie ulg i regulacje. Przejawem takiej niekompetencji jest plan Paulsona, który poparł Obama. Takie podejście jest neoliberalne, a inaczej można je nazwać socjalistycznym, co jest sprzeczne z ideą wolności i sprawiedliwości. Wszystko wskazuje jednak, że Obama to 44 z przesłanek przepowiedni, jeśli odrzucić ten mankament typowego socjalizmu, więc może tylko grał, by wygrać z “rządem światowym”?
Nowe informacje na temat planów doktrynalnych Obamy.
“Obama przedstawił priorytety gospodarcze. Jako pierwszy wymienił rozszerzenie okresu świadczeń dla bezrobotnych, następnie pomoc dla pogrążonego w kryzysie przemysłu samochodowego i wreszcie – rewizję programu ratowania gospodarki przedstawionego przez administrację prezydenta Busha, tak “aby nie wynagradzał on” kierownictwa banków winnych krachu a pomagał poszkodowanym, przede wszystkim rodzinom tracącym domy za nie spłacanie długów.
Podkreślił także, że trzeba nie tylko pomóc poszkodowanym przez kryzys, ale pobudzić gospodarkę do wzrostu – i temu właśnie ma służyć jego plan podatkowy.
- Mój plan oznacza netto obniżenie podatków. Ma na celu zwiększenie zatrudnienia. Jego celem jest pomoc ludziom, którzy stracili pracę, ale także dać zastrzyk pobudzający gospodarkę – powiedział.”
Pytanie jest w jaki sposób Obama chce obniżyć podatki. Czy przez ulgi, czy przez bezpośrednie obniżenie podatków? Jednak cały plan to pobożne życzenia. Świadczenia dla bezrobotnych to napędzanie patologii. Niestety, ale jest to dokarmianie bestii bez dna. Już lepsze jest rozwiązanie stworzenia większych możliwości rozwojowych dla firm i obniżenie bezpośrednio podatków, lub w ogóle zlikwidowanie ich dla firm, które po prostu zarabiają tylko po to by przeżyć, niż rozpieszczanie ludzi, którzy będą mięć lepiej jeśli nic nie będą robić. Obama reprezentuje w tym przypadku typowy socjalizm, który wpędzi Amerykę w kłopoty. To myślenie może i altruistyczne, ale na dłuższą metę katastrofalne w skutkach i w efekcie egoistyczne w perspektywie horyzontu, którego Obama nie widzi, albo gra pod publikę. Kolejny błąd, ale wyglądający jak pomoc najsłabszym to “plan Paulsona” bis, ale tym razem z weryfikacją na potrzeby tych na dole, a nie tych na górze. Bardzo szczytna idea, ale nie tędy droga, bo to wyważanie drzwi, które można otworzyć naciskając klamkę. Skoro ktoś wziął kredyt to powinien go spłacić, ale warto sprawić by nie płacił chorych odsetek.
Jak Obama mógłby jeszcze pomóc najuboższym? Tylko i wyłącznie dając im własność, a nie socjalistyczne świadczenia. Niech najubożsi dostaną nieopodatkowaną żadnymi daninami ziemię z której będą mogli się utrzymać i która ich wyżywi. To jest prawdziwy altruizm i na to warto wyłożyć społeczne pieniądze, ale nigdy na system socjalny bez dna.