Rządy, a GPW
Ξ Marzec 19th, 2009 | → 0 Comments | ∇ polityka |

Interesujący tekst Tomasza Wróblewskiego. Traktujący o głupocie polityków, którzy proponują kolejne rozwiązania socjalistyczne, a które to rozwiązania okazały się wielką klapą czego dowodem jest obecny kryzys gospodarczy. Socjaliści (neoliberałowie) nie wiedzą jak wybrnąć z obecnego kryzysu i proponują kolejne rozwiązania jeszcze gorsze dla świata, łącznie z traktatem lizbońskim, który da więcej władzy Brukseli i toruje drogę do eurosocjalizmu oraz orwellowskiego super państwa.
Dziennikarz słusznie twierdzi, że zamieszki w Grecji są zmanipulowane przez lewackie ugrupowania, czyli można stwierdzić, że przez bojówki rządzącej obecnie lewicy (neoliberałów) w Europie. Bojówki te to głównie według mediów anarchiści i komuniści. Ma się wrażenie, że anarchiści kapitalistyczni nie istnieją, bo anarchiści przez media są utożsamiani z lewicą. Wróblewski ma rację co do brnięcia przez polityków w błędne koło socjalizmu. Rzeczywiście na taką skalę zamieszki muszą być organizowane przez jakieś struktury przyszłej władzy. Zauważmy, że w Grecji istnieje mentalność dość nietypowa, która może być wykorzystywana przez rożne frakcje do zmiany rządu. Autentycznie antypaństwowa i antyhierarchiczna. Prawdziwie anarchiczna jaka istniała w Polsce przed rozbiorami i wprowadzeniem sowieckiej dominacji. Tam Unia Europejska nie jest mile widziana. Tam powstał cały naród przeciwko władzy jako takiej, ale bardzo trafne jest, że lewackie media grają tym w kierunku zmiany rządu na jeszcze bardziej lewicowy. Niektóre lewackie ugrupowania i lewackie (neoliberalne) media grają w kierunku wprowadzenia traktatu lizbońskiego i utworzenia socjalistycznego super państwa UE, ale tu sprawy wymknęły się spod kontroli. Grecy nienawidzą władzy. A w europarlamencie kryptokomuniści tacy jak Daniel Cohn-Bendit nazywający siebie neoliberałami czują, że ich kres nadchodzi i dlatego atakują z taką agresja wolnościowców wyzywając ich od Stalinów, KGB i tworzących świat Orwella, co jest absolutnym kłamstwem lub szaleństwem. Socjaliści w szale niemożności wprowadzenia totalitarnego świata poprzez traktat lizboński obrażają i rzucają oszczerstwa na przeciwników politycznych.
Grecy są nastawieni przeciwko władzy i mogą być manipulowani przez lewackie media i lewackie rządy (neoliberalne), które chcą wprowadzić Nowy Porządek Świata, jeszcze bardziej lewacki i nierealny ekonomicznie, niszczący środowisko naturalne. Lewica manipulująca ludźmi przeciwko lewicy, by wprowadzić jeszcze bardziej lewacki system od systemu neoliberalnego i chcąca wykorzystać obecną sytuację do swoich celów. Idę o zakład, że im się to nie uda, bo pigułkę Murti-Binga, którą odkrył we współczesnym świecie Witkiewicz, nie da się przełknąć bez skutków ubocznych co opisał wyraziście Miłosz w książce pt. “Zniewolony umysł”. Miłosz sam przyznał, że pigułki Murti-Binga nie są obojętne dla zdrowia co doświadczył na własnej skórze. Pigułka Murti -Binga w pewnym momencie wywołuje moralne mdłości i cały bajkowy lewacki światopogląd, który ze sobą niesie zostaje zwrócony w pakiecie jeszcze bardziej obrzydliwszym, a kac nie pozwala zasnąć tym co ją przyjęli.
p.s.
Kod Biblii znowu się sprawdził. Odkryte w matrycy zamieszki rozlały się na całą Europę. Do starć z policją doszło we Włoszech, Hiszpanii i Francji. Trudno powiedzieć co z tego wyniknie. Socjaliści są autentycznie przegrani i wszyscy obecni politycy w europarlamencie. Anarchiści wchodzą na piedestał. Oni nie muszą utrzymywać rządów by żyć i Ci lewicowi i Ci prawicowi. Anarchiści mogą się podzielić ideologią. W końcu obie strony nie muszą utrzymywać zbędnych instytucji. Jeśli jacyś anarchiści to muszą robić, nie są anarchistami.
W Indiach jak wiemy od kilku dni nastąpił atak na cudzoziemców. W matrycy znalazłem dwa słowa Bombaj, ale pozbawione jednej ostatniej litery. Tę znalazłem troszeczke dalej, ale już niesymetrycznie, ale jakby logicznie. Można powiedzieć, że przeczytałem matrycę trochę niekonwencjonalnie, ale wszystko sie zgadza idealnie. Od słów Delhi (czarny) zaczyna się jakby ta matryca i potem pojawia się słowo WOJNA (czarny) połączony z WOLNOSĆ (niebieski). INDIE (niebieski) łączą się ze słowem BOMBAJ (czarny) co nie może być przypadkie. Cały czas matrycę uważałem za chaotyczną i niewyraźną, a miała dotyczyć Obamy. Jednak to co jest na prawo od słów BARACK OBAMA (żółty) wydaje się dużo ciekawsze.
Ta sama matryca poniżej, ale zostały dodane nazwy państwa takich jak Chiny, Irak, Iran, Indie. Jedno trzęsienie ziemi (QUAKE). Było też około 16 innych wersji trzęsienia ziemi interpretowanych także jako zamieszki. Dodano też słowo ANIOŁ w kilku wersjach, oraz słowo LOVE a także imię MEG,MAUDE, MEGAN. Jest też słowo ŻONA. Wydaje się, że moja żona jak na razie używa przeciwko mnie magii czyli voodoo. Faktycznie ostatnio coś mnie boli szczęka.
Interpretacji politycznej matryc należy szukać w linku poniżej.
Fragment Dziadów cz. III Adama Mickiewicza (scena V Widzenie Księdza Piotra)
Ku niebu, on ku niebu, ku niebu ulata! (Możliwe, że o Janie Pawle II)
I od stóp jego wionęła
Biała jak śnieg szata -
Spadła, – szeroko – cały świat się w nią obwinął.
Mój kochanek na niebie, sprzed oczu nie zginął.
Jako trzy słońca błyszczą jego trzy źrenice,
I ludom pokazuje przebitą prawicę.
Ktoż ten mąż? – To namiestnik na ziemskim padole. (Możliwe, że o Baracku Obamie)
Znałem go, – był dzieckiem – znałem,
Jak urósł duszą i ciałem!
On ślepy, lecz go wiedzie anioł pacholę.
Mąż straszny – ma trzy oblicza,
On ma trzy czoła.
Jak baldakim rozpięta księga tajemnicza
Nad jego głową, osłania lice.
Podnożem jego są trzy stolice.
Trzy końce świata drzą, gdy on woła;
I słyszę z nieba głosy jak gromy:
To namiestnik wolności na ziemi widomy!
On to na sławie zbuduje ogromy
Swego kościoła!
Nad ludy i nad króle podniesiony;
Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;
A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów;
Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
A imię jego czterdzieści i cztery.
Sława! sława! sława!
Według przepowiedni jednego z Indian 44 prezydent USA miał być rodem z Polski. Według Indianina Mickiewicz, gdy pisał Dziady miał mały mętlik w głowie. Z innej przepowiedni, a właściwie klątwy Indian, wiemy, że co pewien czas prezydent Stanów Zjednoczonych będzie ginął w zamachu lub umierał przedwcześnie. Klątwa wypada w czasie na 44 prezydenta USA. Indyjscy astrolodzy przewidzieli wybranie Baracka Obamy, ale przewidują również zamach na jego życie. Nostradamus za to przewiduje czasy ostateczne, gdy do władzy dojdzie czarnoskóry. Niesamowite jest również to, że matryca Kodu Biblii przewiduje, że prezydentem może być Barack Obama, ale w późniejszym czasie pojawia się na scenie kobieta. Na razie Amerykanie wybrali socjalizm. Wyraźnie Obama mówił o socjalistycznych przemianach, a to może się nie spodobać bardzo konserwatywnym Amerykanom, którzy uwielbiają broń, prawdę, sprawiedliwość i mają kowbojskie zwyczaje. Choć z drugiej strony to zawsze socjaliści nigdy nie mieli argumentów i zabijali dla władzy, zatem Obama mógłby okazać się tak naprawdę konserwatystą, ale to chyba pobożne życzenia. Na forum www.niewyjasnione.pl została wyciągnięta też na światło dzienne stara przepowiednia, cytuję:
Jest też przepowiednia, która może mówic o Obamie.
Wygłosił ją Kenijski(B.Obama pochodzi z Kenii) “prorok” Johanwa Owalo w 1912 roku.
wrzucam tak jak jest orginalnie po angielsku bo nie chce tłumaczyc żeby cos nie przekręcic czasem:
So far have they [the United States] strayed into wickedness in those future times that their destruction has been sealed by my father. Their great cities will burn, their crops and cattle will suffer disease and death, their children will perish from diseases never seen upon this Earth, and I reveal to you the greatest mystery of all as I have been allowed to see that their [the United States] destruction will come about through the vengeful hands of one of our very own sons.
Ostanie zdanie brzmi: Zniszczenie Stanów Zjednoczonych wydarzy się przez mściwe ręce jednego z naszych własnych synów (czyli Kenijczyków , a własnie Obama jest Kenijczykiem).
Konkluzje. Matryce Kodu Biblii to coś niewiarygodnie niezwykłego, ale wiele rzeczy jest niezwykłych i tego nie zauważamy. Można powiedzieć, że wszystko zostało przewidziane. Jeżeli mylił się Indianin i mylił się Mickiewicz to w matrycach Kodu Biblii można znaleźć rzeczy niesamowite, przez które dobrze zinterpretowane nie można się pomylić. Myliłem się myśląc, że coś można zmienić i że wygra niezłomny, uczciwy McCain. Nie znając deklaracji politycznych Obamy, sympatyzowałem z Obamą, gdy walczył z Hillary typową socjalistką, ale okazało się, że to był czysty marketing. Obama raczej omijał Polskę szerokim łukiem, odwiedzając Niemcy i raczej mniej chętnie wypowiadał się na temat zniesieniu wiz dla Polaków, ale Polacy oczywiście głosowali na niego. bo był bardziej medialny. Tak trzeba mu to przyznać, gdybym nie był zagorzałym przeciwnikiem socjalistów głosowałbym na sympatycznego Obamę. Ale wiem jakim oszustwem jest socjalizm, niestety Amerykanie chyba jeszcze tego nie wiedzą, ale wkrótce się przekonają.
Czy Obama może mieć trzy oblicza? Może mieć, gdyż miał niewiarygodnie świetny PR. Nie wygrał rozsądek, lecz wygrał dobry marketing. Amerykanie za to zapłacą, jeśli Obama wdroży swoje obietnice wyborcze i nie zmieni się w republikanina, bo chyba on sam nie wie czym jest socjalizm i jaki do niego potrzebny jest totalitaryzm i zniewolenie, żeby mógł funkcjonować coraz bardziej żerując na niewolnikach podatnikach, których pieniędzy i pracy nie ma nigdy dość, bo pochłania wszystko wielka administracja i niezniszczalna w tym systemie korupcja.
Z ostatniej chwili. Forum niewyjasnione doszukało się powiązania w korzeniach Baracka Obamy z Polską w nazwisku jego pra-pra-pra-pra-prababki Sary Poland, żyjącej w XIX wieku.
Źródło: http://www.wargs.com/political/obama.html (pozycja 105)
Tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/1857068,477,item.html Obama zapewnia, że będzie walczył o wolność. Tylko jak w systemie socjalistycznym? Zatem czekamy i patrzymy z ciekawością jak Obama godzi wolność z socjalizmem. Oba te pojęcia według mnie się wykluczają. Wolność w socjalizmie to wręcz oksymoron.
I najważniejsze na koniec, bo przepowiednia Indianina brzmiała trochę inaczej.
http://www.ufoinfo.fora.pl/przepowiednie,7/44-prezydent-usa,295.html
Szaman odpowiedział:
„W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polski element w swoich korzeniach rodowych. To będzie znak dla Was, że to jest ten człowiek. To będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta.”
Ale znowuż tutaj: http://magia.onet.pl/1516563,poczytaj.html jest inna wersja, mianowicie nie chodzi o element, lecz słowo korzenie. W każdym razie data urodzin Obamy to 04.08.1961 co daje liczbę 11, czyli mistrzowską liczbę. Poza tym 4 i 8 oraz data 1961 daje 8, a liczba 8 to inaczej dwie 4-ki. W powyższym linku znajdziemy też matrycę na temat Obamy z jego imieniem i nazwiskiem.
ברק Barack
אובמה Obama
Z tej przepowiedni Indianina wynikałoby, że Barack Obama to właśnie ten “Czterdzieści i cztery” z widzenia Adama Mickiewicza. Tylko niepokoi to podejście socjalistyczne do ekonomii. Mój socjalizm to sprawiedliwość w równym dostępie do własności i jest to podejście libertariańskie, ale nigdy poprzez podatki i tworzenie ulg i regulacje. Przejawem takiej niekompetencji jest plan Paulsona, który poparł Obama. Takie podejście jest neoliberalne, a inaczej można je nazwać socjalistycznym, co jest sprzeczne z ideą wolności i sprawiedliwości. Wszystko wskazuje jednak, że Obama to 44 z przesłanek przepowiedni, jeśli odrzucić ten mankament typowego socjalizmu, więc może tylko grał, by wygrać z “rządem światowym”?
Nowe informacje na temat planów doktrynalnych Obamy.
“Obama przedstawił priorytety gospodarcze. Jako pierwszy wymienił rozszerzenie okresu świadczeń dla bezrobotnych, następnie pomoc dla pogrążonego w kryzysie przemysłu samochodowego i wreszcie – rewizję programu ratowania gospodarki przedstawionego przez administrację prezydenta Busha, tak “aby nie wynagradzał on” kierownictwa banków winnych krachu a pomagał poszkodowanym, przede wszystkim rodzinom tracącym domy za nie spłacanie długów.
Podkreślił także, że trzeba nie tylko pomóc poszkodowanym przez kryzys, ale pobudzić gospodarkę do wzrostu – i temu właśnie ma służyć jego plan podatkowy.
- Mój plan oznacza netto obniżenie podatków. Ma na celu zwiększenie zatrudnienia. Jego celem jest pomoc ludziom, którzy stracili pracę, ale także dać zastrzyk pobudzający gospodarkę – powiedział.”
Pytanie jest w jaki sposób Obama chce obniżyć podatki. Czy przez ulgi, czy przez bezpośrednie obniżenie podatków? Jednak cały plan to pobożne życzenia. Świadczenia dla bezrobotnych to napędzanie patologii. Niestety, ale jest to dokarmianie bestii bez dna. Już lepsze jest rozwiązanie stworzenia większych możliwości rozwojowych dla firm i obniżenie bezpośrednio podatków, lub w ogóle zlikwidowanie ich dla firm, które po prostu zarabiają tylko po to by przeżyć, niż rozpieszczanie ludzi, którzy będą mięć lepiej jeśli nic nie będą robić. Obama reprezentuje w tym przypadku typowy socjalizm, który wpędzi Amerykę w kłopoty. To myślenie może i altruistyczne, ale na dłuższą metę katastrofalne w skutkach i w efekcie egoistyczne w perspektywie horyzontu, którego Obama nie widzi, albo gra pod publikę. Kolejny błąd, ale wyglądający jak pomoc najsłabszym to “plan Paulsona” bis, ale tym razem z weryfikacją na potrzeby tych na dole, a nie tych na górze. Bardzo szczytna idea, ale nie tędy droga, bo to wyważanie drzwi, które można otworzyć naciskając klamkę. Skoro ktoś wziął kredyt to powinien go spłacić, ale warto sprawić by nie płacił chorych odsetek.
Jak Obama mógłby jeszcze pomóc najuboższym? Tylko i wyłącznie dając im własność, a nie socjalistyczne świadczenia. Niech najubożsi dostaną nieopodatkowaną żadnymi daninami ziemię z której będą mogli się utrzymać i która ich wyżywi. To jest prawdziwy altruizm i na to warto wyłożyć społeczne pieniądze, ale nigdy na system socjalny bez dna.
… Dlatego urzędnicy państwowi doskonale się rozumieją z „rynkami finansowymi” – bo to także urzędnicy, tyle że korporacyjni. Różnica między nimi polega na tym, że pierwsi zarządzają pieniędzmi podatników, a drudzy akcjonariuszy.
Podobieństw zaś jest o wiele więcej. Po pierwsze i ci, i ci zarządzają nie swoimi pieniędzmi. Po drugie akcjonariusze są dziś tak samo anonimowi jak podatnicy. Po trzecie wywalenie urzędnika korporacyjnego jest dziś dla akcjonariusza tak samo trudne, jak dla podatnika wywalenie urzędnika państwowego. Trzeba zdobywać większość, zawiązywać koalicje i sporo się natrudzić.
Więc urzędnicy korporacyjni zajmują się tym samym co urzędnicy państwowi: robieniem wody z mózgu podatnikom-wyborcom i podatnikom-akcjonariuszom. Instrumenty są tylko inne. Urzędnik państwowy po pieniądze podatnika może wysłać policjanta. A urzędnik korporacyjny musi się bardziej napocić, żeby akcjonariusze sami mu je przynieśli.
Ale gdy już nie ma pomysłu, w jaki sposób przekonać akcjonariuszy, idzie się do kolegów urzędników państwowych i prosi, żeby wysłali do podatników policjantów albo przynajmniej zadrukowali trochę papieru napisem „legalny środek płatniczy”.
ROBERT GWIAZDOWSKI
Autor jest prawnikiem i ekonomistą, przedsiębiorcą i ekspertem Centrum im. Adama Smitha
Robert Gwiazdowski, odnosi się m.in. do zapowiedzi rządu podniesienia do 50 tys. euro gwarancji na depozyty bankowe. Oto cytat z tego tekstu: “rząd mówiąc, że obejmie gwarancją wszystkie wkłady powiedział: słuchajcie obywatele macie pieniądze w bankach, jak one zbankrutują, to my zabierzemy wam w podatkach i oddamy w depozytach”.
Gazeta Wyborcza pisze o drożejącej żywności na świecie, ale nie wspomina co naprawdę to spowodowało. Pisze także, że UE radzi sobie z tym zjawiskiem. Bardzo subiektywna ta opinia, mająca wręcz znamiona eurofanatyzmu co już rodzi podejrzenia o stronniczość i manipulację. Tekst w GW jest dość długi, a tak naprawdę podaje tylko dwie przyczyny rosnących cen żywności, czyż to nie jest jakiś żart? Jest jeszcze jakaś wzmianka o cenach paliwa i roślinach przeznaczonych na biopaliwa, ale to są dwa krótkie zdania, jakby wstawione przypadkowo. Małe zasoby żywności są spowodowane według GW najbardziej ociepleniem klimatu i wzrostem gospodarczym Chin przez co cytuję “jedzą więcej”. Nie mówię, że ocieplenie klimatu to jakiś wymysł władzy i potrafię sobie wyobrazić skutki podniesienia się temperatury o 1 stopień, ale to może mieć większy związek z aktywnością słońca niż produkcją gazów cieplarnianych, ale oczywiście takie zakłady jak przestarzałe technologicznie elektrownie spalające węgiel to jednak zacofanie cywilizacji. Zwolennikiem elektrowni jądrowych nie jestem, gdyż gdyby sprawdziły się przewidywania co do (szukaj matrycy) “Nibiru”
Unia Europejska dotuje rolnika, który spełnił warunki i w ten sposób tworzy niezdrową konkurencje dla prostego niedotowanego rolnika, który musi splajtować, bo koszty produkcji jego żywności przewyższają koszty rolników chronionych socjalistycznie przez UE. Jest to coś w rodzaju centralnego zarządzania, które nigdy nie zastąpi wolnego rynku, a tworzy kolejne monopole.
Zauważymy, że większość pól leży odłogiem, a kiedyś zawsze ktoś je uprawiał. Wiąże się z tym jeszcze inne zjawisko. Kiedyś, kiedy pola były uprawiane przez ludzi, nie było tyle kleszczy, które są powodem wielu niebezpiecznych chorób. Co jeszcze?
Dotowani już nie drobni rolnicy, a rolnicze przedsiębiorstwa używają coraz to droższych, ale szkodliwych substancji
Drobni rolnicy przestali produkować własną żywność to widać po ugorach, które leżą bez upraw i w ten sposób żywności jest mniej na rynku, a popyt zapewne rośnie. Tym samym musi żywność zgodnie z prawami rynku drożeć, bo podaż spada. Stało się to na świecie na większą skalę o czym pisze Gazeta Wyborcza, zresztą źle diagnozując powód i wszystko zwalając na ocieplenie klimatu, co jest na rękę niezidentyfikowanej władzy, której zależy na dalszej manipulacji płatnikiem podatków. Czym uzasadnić ostatnie zdanie o niezidentyfikowanej władzy? Są nieoficjalne spostrzeżenia, że we wszystkich kryzysach światowych jest umaczany Bank Światowy. Gazeta Wyborcza pisze, że zjazd Banku Światowego organizowany jest również z tego powodu i będą tam roztrząsać jak “wydobyć świat” z tego kryzysu. Z nieoficjalnych źródeł dowiemy sie, że Bank Światowy jest zamieszony w przede wszystkim finansowanie terroryzmu, jego największe dokonania to finansowanie I wojny światowej, jak i II wojny światowej, zwłaszcza Hitlera i Stalina. Pearl Harbor to również ich inicjatywa. WTC to ich inicjatywa, a także dwa wielkie kryzysy gospodarcze w USA, które pozbawiły ludzi majątków pokupowanych za kredyty bankowe podobnie w Polsce w roku 1990 (plan Balcerowicza).
Wróćmy do bezpośrednich skutków drożejącej żywności.
To wszystko ma spory związek z mafią paliwową i produkcją biopaliw. Rolnicy dotowani przez UE zaczęli na swoich polach produkować rośliny na biopaliwa, a nie przeznaczone na żywność. To musi się odbić na ilości żywności na rynku. To stało się w krajach, które już głodują jak Afryka tyle, że tam najbiedniejsi nie mają nawet kawałka własnej ziemi, na której mogliby cokolwiek wyhodować, choćby tylko po to by nie umrzeć z głodu. Tam koncerny często nie uprawiają ziemi, lub uprawiają na niej rośliny na eksport, które są opłacalne. Zajmijmy się jednak własnym krajem. Rolnik, który nie ma socjalistycznej dotacji niszczącej wolny rynek i liberalizm, a tworzącej kolejne monopole, przestaje uprawiać swój ogródek i przestaje dostarczać żywność na rynek. Ziemia leży odłogiem i niszczeje. Rolnik, lub właściciel nie będący rolnikiem, nie ma szans jej utrzymać, bo musi płacić daninę (współcześnie podatek) od tego gruntu. W takiej sytuacji sprzedaje innemu rolnikowi dotowanemu z UE i tym samy tworzy się kolejny monopol na posiadanie ziemi, socrolnika, który oczywiście hoduje rośliny na biopaliwa, a nie żywność. Zarabia pieniądze i owszem, ale gdzie żywność?
W rolę biopaliw, powiązań tej idei z mafią paliwowa, oraz manipulacji związanej z ociepleniem klimatu zagłębimy się w innym artykule. Zapewne kreowana idea zmniejszenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery ma bardzo duże powiązanie z mafią paliwową, choć wydaje się być sprzeczne z jej interesem, ale nie w przypadku, kiedy do silników zastosuje się element taki jak katalizator co prawda zmniejszający ilość trujących substancji, ale jednak powodujący zwiększone zużycie paliwa.
Czym to wszystko może grozić poza rosnącą ceną żywności i jej brakiem na rynku?
Może zostać wykorzystane do wprowadzenia systemu kontroli obywatela. (Orwell “1984″) Taki stan rzeczy jest bardzo zbieżny z niezwykłą alegorią opisaną w Apokalipsie św. Jana.
Cytuję.
“I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć. ”
Czy nasze czasy nie mają tych metaforycznych znamion z Apokalipsy? TV? CHIP666? Wystarczy, że pojawi się, a może naprawdę istnieje rząd światowy, jak Bank Światowy i zechce racjonować żywność całemu światu w imię “bezpieczeństwa” i “zapobiegania głodowi”. Doprowadził do kontroli żywności przez Unię Europejską i pakt północnoatlantycki. Teraz może zacząć straszyć realnym głodem i cenami, jak również rosnącym terroryzmem, zamieszkami i rabowaniem sklepów z żywnością. Nikt nie będzie mógł kupić i sprzedać bez CHIPA? I nikt nie wyprodukuje żywności, bo będzie kontrolowana tak jak w UE, gdzie małe gospodarstwa upadły, lub najgorsze stanie się to co już dzieje się w Afryce, że ludzie nie mają w ogóle własnej ziemi, która mogłaby ich wyżywić? To jest właśnie socrealizm!
Nowe artykuły na ten temat, na interii: Nieetyczne biopaliwa?
EU i zbrodnia przeciwko ludzkości
“Okrutny żart” Busha wywołała prawdziwą burzę
Anarchia nie może wyrzec się kapitalizmu, bo:
Kapitalizm to system gospodarczy opierający się na zasadach:
Często zauważam błąd na stronach o anarchii, kiedy piszą, że anarchia wyrzeka się kapitalizmu. Anarchia nie może wyrzec się kapitalizmu, bo jest kapitalizmem, podobnie socjalizm jest kapitalizmem, a także feudalizm. Jedyną różnicą pomiędzy tymi kapitalizmami jest monopol oraz centralizacja władzy i kapitału, zaś wolność w obrotem kapitału ogranicza się tylko do podmiotów, który go posiadają. Tak jak widać w tabeli, kapitalizm może być zmonopolizowany jak i zdemonopolizowany. Podobnie władza, może być scentralizowana, lub zdecentralizowana. Największym zagrożeniem dla wolności obywatelskich jest centralizacja władzy, a wraz z nią centralizacja kapitału. Centralne zarządzanie nigdy nie zastąpi wolnego rynku. Redystrybucja kapitału poprzez centralne zarządzanie, zawsze jest niesprawiedliwa i pochłaniająca ogromne ilości środków na biurokrację i zbędnych urzędników państwowych. Poza tym: Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie.
Papiez kiedy umarl mial 85 lat-8+5=13
Godzina smierci 21:37-2+1+3+7=13
Data smierci 02.04.2005- 0+2+0+4+2+0+0+5=13
Postrzelony 13 maja
9301 dni pontyfikatu 9+3+0+1=13
Zmarl w 13 tygodniu roku
Jan Pawel Drugi = 13 liter
Pierwsza w historii wizyta Papieża w synagodze: 13 kwietnia
Śmierć siostry Łucji, świadka fatimskiego: 13 lutego
Wszystkie objawienia fatimskie nastąpiły 13. dnia miesiąca
Powrót ze szpitala do Watykanu: 13 marca
ostatni wpis w testamencie: 17.03.2000 r., czyli 1+7+3+2=13Karol Wojtyła został wybrany na Papieża, mając 58 lat, czyli 5+8=13 Pontyfikat Jana Pawła II trwał 26 lat i 5 m-cy, czyli 2+6+5=13
Za chwilę znów o liczbie 13, ale sprawdzimy coś jeszcze, mianowicie.
Jan Paweł II miał imię Józef. Porównywany jest do Józefa Piłsudskiego
A tutaj wibracja imienia Jan Paweł II.
Bardzo dziwne, że wibracja wyszła 666. Przypomina mi się wypowiedź Mehmeta Ali Agcy (ten co strzelał do JPII), który mówił do władz Watykanu, żeby powiedzieli kto jest Bestią z Apokalipsy, bo podobno to wiedzą. Badając wibrację imienia liczyłem, że wyjdzie mi coś w rodzaju 444. W takim razie sprawdźmy co kryje imię i nazwisko Karol Wojtyła.
![]()
Wyszła nam liczba 111. Z taką liczbą można zrobić wszystko.. mnożyć przez wszystko zwłaszcza przez 7 lub 6. Tak samo Jan Paweł bez Drugi daje nam 111.
Biorąc pod uwagę, że Jan Paweł II w ogóle nie wiedział co to jest liberalizm i dokładnie słyszałem jego przemówienie, gdzie rzuciło mi się podejrzenie, czy przypadkiem JPII nie jest socjalistą w dodatku nie rozumie o czym mówi, bo zna się raczej na teologii niż na doktrynach politycznych. Liczba 666 jest w Apokalipsie św. Jana liczbą zła. Liczbą człowieka, którą trzeba umieć przeliczyć, by dowiedzieć się kim jest człowiek zła. Mniejsza z tym, zajmijmy się bardziej liczbą 13, niż wibracją imienia, które zawsze można zmienić na inne. Jednak ta liczba 666 w tym imieniu jest zaskakująca, ale może niepotrzebnie dodajemy to Drugi, zwłaszcza, że to słowo już jest liczbą i należałoby je inaczej traktować.
13 (trzynaście) to liczba naturalna. Ma znaczenie w symbolice liczb jako pechowa. 13 jest jedyną liczbą naturalną będącą pierwiastkiem czwartego stopnia z sumy kwadratów dwóch kolejnych liczb naturalnych (119 i 120).
Poza tym.
“W Ostatnią Wieczerzę, trzynastym biesiadnikiem był Judasz Iskariota.
Z innym wyjaśnieniem zawędrujemy do starożytnego Egiptu. Otóż drabina wiodąca do wieczności miała 13 stopni.
W liczbie 13 coś z pewnością jest. Posłużmy się choćby kilkoma przykładami.
Winda w nowoczesnym budynku Canary Wharf nie ma możliwości wyjścia na 13. piętrze, przyciski w dziwny sposób przeskakują na 14.
Apollo 13 został wystrzelony 11 kwietnia 1970 r. (1+1+4+7+0=13) z platformy nr. 39 (3×13) i uległ awarii 13 kwietnia.
Aha 13. przypada częściej w piątek niż w inny dzień tygodnia udowodnił to matematyk S.R. Baxter w wieku …13… lat.”
Przepowiednie fatimskie były przekazywane w 13 dniu miesiąca.
13. księga Pisma Świętego to Księga Apokalipsy
W liczbie „13” tkwi odpowiedź na wszystkie pytania. Nikt nie nałożył odium! To tylko oddziaływanie naturalnego Prawa Czasu w życiu. TRZYNAŚCIE jest liczbą Uniwersalnego Ruchu, symbolem Najwyższej Mocy Sprawczej, Inteligencji i Mądrości Źródła, Najczystszej Energii Wszechświata, Boskiego Impulsu Przemian.
TRZYNASTKA wprawia w ruch wszystko, co jest odrętwiałe. Może więc uruchomić coś, co w dramatyczny sposób zmieni bieg wydarzeń (np. odejście Papieża i odzew świata).
TRZYNASTKA ma moc przesuwania poziomów i zmiany częstotliwości. W niej tkwi najpotężniejsza siła transformacji. Bez „13” nic NOWEGO nie mogłoby powstać. Nieprzypadkowo liczba „13” nazywana jest BOSKIM CZYNNIKIEM albo liczbą PRZEZNACZENIA.”
Suma cyfr liczby 13 daje 4.
Jak rozumieć liczbę 13 jako liczbę charakteryzującą JPII?
Czy mógł być 13-tym apostołem?
Jedno jest pewne. JPII mówił o miłości, która ma ogromną moc. Liczbę 13 można postrzegać jak liczbę miłości, zwłaszcza, że Hymn o Miłości jest w rozdziale 13 Listu do Koryntian i jest to najpiękniejszy tekst w całej Biblii:
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje.
Jednak liczba 13 ma też drugie oblicze. Bardziej mroczne. Jest nieprzewidywalna i jedno jest pewne to mówię z doświadczeń własnych jak najbardziej pognębia czyniących niesprawiedliwość i wynosi na piedestał czyniących sprawiedliwie.
Jak wytłumaczyć jej wpływ na JPII. Myślę, że jest jedno wytłumaczenie. Liczba 13 jest miłością jak miłość kobiety jest zmienna i jest jak bogini Inna, lub jak kto woli Ishtar, niebezpieczna i bezlitosna. JPII musiał o tym wiedzieć i utożsamił ją jako Matkę Boską. Liczba 13, wyniosła JPII na szczyt i ona go zabiła, gdy jego filozofia przestała być prawidłowa, zwłaszcza jeśli chodzi o doktryny polityczne.
Liczby 13 nie należy się bać, należy mieć przed nią respekt. Możliwe, że nie mamy na zbyt wiele wpływu i dlatego nie ma znaczenia, kto jest 666, a kto nie jest 666. Coś ponad wszystkim, co można opisać jako 13 i tak z nim się rozliczy, zwłaszcza jeśli ten ktoś jest niezwykły i 13 szczególnie się nim zajmuje. Jak najbardziej liczba 13 zajęła się szczególnie JPII.
Należy dodać, że śmierć miała nastąpić 1 kwietnia w (Prima Aprilis) o czym wszyscy byli przekonani, ale odwlekła się do następnego dnia. Ma to o tyle znaczenie, że JPII mógł podchodzić do życia i własnej śmierci z uśmiechem pomimo jej grozy i choć śmierć zabrała go następnego dnia to ten szczegół mógł być sugestią, że to nic takiego strasznego. Są ludzie, którzy kochają własną śmierć, nienawidzą jej lub z niej drwią. Bardzo możliwe, że JPII nie podchodził poważnie do własnej śmierci. Z całą pewnością JPII był Polakiem z krwi i kości, popełniał błędy jak każdy człowiek, jego dowcip był niezwykły i jednej zasługi nie można mu odebrać, a była to nadzieja jaką natchnął tłum, który obudził się do walki o swoje prawa i w 80 roku dokonała się masakra, ale po tym totalitarna władza złamała się i uznała, że czas na zmiany. Ich przygotowania do zmiany trwały 9 lat i w roku 1989 roku dokonał się Okrągły Stół i upadł mur berliński. Oczywiście zmiany te nie satysfakcjonują, ale zawsze to bliżej niż dalej do doskonałości ustrojowej i odzyskania wolności.