Nicolas Sarkozy toczy Francję jak mała bakteria.

Ξ Maj 31st, 2009 | → 0 Comments | ∇ polityka |

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,2,title,Nie-zaprosili-LKaczynskiego-do-Normandii-to-potwarz,wid,11177629,wiadomosc.html

Nicolas Sarkozy nie zaprosił głównego przedstawiciela Polski czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego na obchody 65 rocznicy desantu w Normandii.  Nicolas Sarkozy to miłośnik traktatu Lizbońskiego, choć Lech Kaczyński nie jest jego przeciwnikiem to mimo to, Sarkozy czuje niechęć do polskiego prezydenta, właśnie z tego powodu.  Lech Kaczyński nie podpisał jednym zamachem – licząc się z opinią publiczną zwłaszcza w Irlandii po demokratycznym referendum – śmiesznego, prowadzącego do urodzenia się nowej monopolistycznej, scentralizowanej władzy, wciskanego tylnymi drzwiami, metodami niedemokratycznymi i przemocą poprzez skandaliczne naciski psychologiczne oraz groźby, traktatu Lizbońskiego.  Nicolas Sarkozy chyba staje przed lustrem i myśli, że jest Napoleonem. Fakt jest niski, co daje mu pewne podobieństwo do Napoleona, ale niestety na tym się ono kończy. Nicolas Sarkozy to taka mała bakteria tocząca dziś Francję.  To samo można myśleć o społeczeństwie, które wybrało Nicolasa.  Społeczeństwie, który nie pamięta co to jest wolność i jest tchórzliwsze od swoich tchórzliwych przodków.

p.s.

Nicolas Sarkozy chyba nadal tropi laleczki (voodoo) ze swoją podobizną do przekłuwania igłami skoro do tego stopnia przestał zajmować się dobrymi stosunkami ze swoim dawnym sojusznikiem wojennym. A może Sarkozy pracuje potajemnie dla III Rzeszy, skoro w taki sposób doprowadził do tak poważnego konfliktu dyplomatycznego między Francją, a Polską.

 

The End

Ξ Maj 14th, 2009 | → 2 komentarzy | ∇ metafizyka, niewyjaśnione |


No i stało się. Wkurzyłem wiedźmę jevel. W sumie o to mi chodziło z jednej strony, bo chciałem, żeby wreszcie wyluzowała. A robiłem to naprawdę delikatnie. Ale nie. Nie da się. Ona nie ma poczucia humoru jeśli nie zaznaczy się tego emotikonem. Czy to naprawdę tak trudno przeczytać treść i uznać ją za żart bez emotikonu? Gdyby tak było, to literatura dla klas średnich musiałaby wyglądać tak:


„Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty. Swój róg bawoli, długi, <szok> cętkowany, :p kręty ;). Jak wąż boa :o, oburącz do ust ;) go przycisnął. <rotfl> „ (Pan Tadeusz)

Czekam, aż mi zada „coup de grace”. Raczej wątpię, że mi daruje i zaakceptuje to co tak lubię. Trudno.

“Dlaczego u nas nie ma światła? Bo u nas są same plusy, a nie ma minusów” ;) To też dowcip, jakby ktos nie wiedział, więc wklejam przy nim emotikon. W dodatku dowcip największego kpiarza z II Rzeczpospolitej – Zenona Laskowika. Dowcip wciąż na czasie, jeśli ktoś ogląda i czyta media, przez tajemny pryzmat stworzony w czasach PRL, dla ludzi chcących znać prawdę. Oczywiście w tym dowcipie nie mam mowy o minusach jakie zbiera opozycja w mediach. Chodzi o minusy, których nie posiada władza. A jak nie ma minusów to przecież nie ma światła, bo nie ma prądu. Eh… co to się porobiło, że już dowcipy trzeba tłumaczyć, a i lepiej przy nim postawić emotikon. Świat zszedł na psy i emotikony.