Mroczny rycerz

Ξ Styczeń 1st, 2009 | → 0 Comments | ∇ Anarchia, metafizyka, niewyjaśnione, polityka |

 batmanledger-300x199.gif

31 grudnia 2008 roku odkryłem film pt. Mroczny rycerz. Wydawał mi się przereklamowany i ten zachwyt mediów oraz krytyków nad rolą Heatha Ledgera zmarłego tragicznie po nakręceniu filmu wydawał się naciągany. Nadszedł czas, żeby oglądnąć ten film. Stało się. To prawda. Rola Ledgera jest najbardziej realistyczna. W filmie, który jest nierealny jedyną realną i prawdziwą postacią jest Joker. Gdy się pojawia, głównie mówi. Jest w większości scen jakby intelektualnym przerywnikiem, posiłkiem filozoficznym, pomiędzy pozostałymi scenami. Zachowuje się niezwykle naturalnie i błyskotliwie. Niesamowite. W filmie, który jest bajką i najbardziej bajkowa postać, która powinna być groteskowa jest najbardziej rzeczywista i autentyczna. To jest szok. Jak w życiu.

Dziwny przypadek i zbieg okoliczność, że akurat w ostatni dzień roku 2008 zobaczyłem ten film. W ogóle to bardzo dziwne, że stworzona postać powołuje się na anarchię, a sam aktor inspirował się na subkulturze punkowej. Jednak Joker anarchię pojmuje jako chaos. Niezwykłe słowa, że chaos jest sprawiedliwy i on Joker próbuje pokazać władcom “jak żałosne są ich próby opanowania świata”. Joker jest postacią z założenia złą, ale w efekcie w porównaniu z całą resztą postaci okazuje się być jednym ze sprawiedliwych działającym spontanicznie, bezplanowo, ale logicznie, zbuntowanym przeciwko niesprawiedliwemu systemowi. Joker walczy z mafią, powoli ją wyniszczając, okrada ją i pali brudne pieniądze, które są narzędziem władzy. Stawia zwykłych ludzi na równi z zdeprawowaną władzą i mafią, gdyż w końcu to ludzie pozwalają na istnienie władzy i  pozwalają sobą manipulować. W filmie zwykli ludzie jednak pokazali, że nie działają tak haniebnie jak on sądził, ale to przecież bajka. W rzeczywistości Joker mógłby mieć rację.  Sam stawia się na równi z Batmanem jako uzupełniające się zjawiska i jedyna różnica pomiędzy nimi to taka, że Batman szanuje każde życie i je chroni (ale tylko pod wpływem założenia systemu i interesu systemu), a Joker życie ma za nic poza życiem istot wyjątkowych i równych jego geniuszowi (jakby nietzscheanizm). Wydaje się to być odwróceniem moralności, jednak pierwsza moralność systemowa doprowadza do ogromnych patologii, takich jakie widzimy w filmie i jakie znamy z rzeczywistości, a druga prowadzi do oczyszczenia z tej patologii.  Zwykli ludzie w jego oczach są niegodni uwagi i nadają się tylko na mięso armatnie, bo dają się manipulować władzy, wierzą w oszukańczy system, wierzą wykreowanym przez system autorytetom, a nie prawdzie. O sobie Joker mówi, że jest tylko dyrygentem, “psem goniącym za samochodem, który robi rzeczy, ale gdyby je dorwał to nie wiedziałby co z nimi zrobić”. Jest to ważna uwaga, bo w filmie nie przyczynia się bezpośrednio do śmierci ludzi zwłaszcza bez wyższej konieczności i zwłaszcza tych nie będących w elicie władzy. Jego jedyną ofiarą spoza elity jest człowiek podszywający się pod Batmana. Jednak pozostawia na nim ślady DNA policjanta, prokuratora i sędziego co oznaczałoby, że to nie on jest winny jego śmierci, lecz mafia. Fakt, że nie widać jak go zabija może świadczyć o tym, że zrobili to ludzie mafii, a on tylko odstawił swoją grę. Poza tym człowiek przebrany za Batmana ma twarz wymalowaną jak Joker, może to świadczyć, że mafia zabijając Batmana zabija również Jokera. Joker to wie, ale taktykę zgodną z samym sobą wprowadza dopiero później, gdy przejmuje kontrolę nad żołnierzami mafii. Nie zabija klientów banku i nie zabija gości na przyjęciu u arystokraty. Zanim wysadzi szpital doprowadza do jego ewakuacji. Jedyny moment kiedy jest pokazane, że ma zamiar bezpośrednio zabić ludzi wydaje się być tylko jego grą, ale wie, że przegrał bitwę w aspekcie eksperymentu społecznego (dziwny błąd psychologiczno-techniczny autora scenariusza), który zorganizował i raczej droczy się z Batmanem. Chwyta za detonator siedząc na Batmanie i gdy ma go włączyć, zaczyna opowiadać historyjkę o jego twarzy, którą zapewne znowu zmyśli. Można uznać, że wściekły pies dorwał wielki samochód i nie wie co dalej. Potrzebuje kogoś kto wie jak to skończyć, ale nie ma przy sobie ludzi mafii, którzy pociągną za spust. Tych złych, lub dobrych, którzy będą mieć wybór on tylko podsunie im możliwości i środki. Pomimo tej jego wady, charakteru pozbawionego empatii, lub jak kto woli pozytywnej cechy obserwatora dającego innym wybór i nie angażującego się w decyzje istot niższych, która czyni go niebezpiecznym i nieobliczalnym, przyćmiewa postać Batmana, który przestaje być pierwszoplanową postacią. Joker objawia się przez większość filmu nie tylko jako ktoś genialny kto pociąga za sznurki szalonej machiny chaosu, ale jest również filozofem i ukazuje światu, że wszelka władza, prokuratorzy, policja są na usługach mafii, a ci pozostali jeszcze niezłomni, których można policzyć na palcach, kiedyś się złamią i zostaną skorumpowani. I okazuje się, że ma rację, bo świat po wsadzeniu go do zakładu psychiatrycznego ponownie wraca do kłamstwa, bo na kłamstwie opiera się władza. Bohater, czyli Batman, który walczy ze złem zostaje okrzyknięty przez system państwa przestępcą, zresztą na własne życzenie, bo będący nim Bruce Wayne jest niestety częścią systemu, ma władzą oraz wielkie pieniądze, a społeczeństwo według niego ma wierzyć w system, w jego słuszność i sprawiedliwość tego systemu, dlatego zbrukany krwią, działający poza prawem i mający zamiar zabić niewinne dziecko z powodów zasługujących na szczególne potępienie prokurator zostaje okrzyknięty świętym, a jego postępowanie gorsze od samego Jokera zostaje utajnione. Nawet nie można porównywać Jokera z prokuratorem, bo prokurator okazuje się być osobą dwulicową tak samo Batman jest dla Jokera przegrany, bo “nawet jak dla niego to było zimne” pozwolenie skłamać prokuratorowi, że jest Batmanem.  Twierdzenie, że chaos jest sprawiedliwy przybliża do twierdzenia, że prawo natury jest jedynym właściwym prawem. Jednak natura jest tylko z pozoru chaosem, tak naprawdę jest harmonią. W matematyce chaos jest porządkiem, a matematyka się nie myli, tym bardziej nie myli się Joker. Znany pisarz Terry Pratchett powiedział:

- Dlaczego Chaos zawsze wygrywa z Porządkiem?
- Ponieważ jest lepiej zorganizowany.

W prawie natury ludzkość może dostrzec również prawo naturalne, którego podstawą jest wolność każdej istoty. Poprzez rozumowanie Jokera należałoby zweryfikować pojęcie chaosu i je zidentyfikować jako coś pożądanego co włącza w odpowiedni sposób wszystkie tryby, równoważy siły w przeciwieństwie do sztucznej rzeczywistości i medialnej propagandy dobrobytu. Joker rozumuje słusznie, że wszędzie jest walka o władzę, gdzie wszystko się wymyka spod kontroli, bo socjalistyczne mechanizmy doprowadzają do upadku systemu mającego być z założenia sprawiedliwym. Sprawiedliwy system socjalistyczny jest tylko frazesem specjalistów od PR i przewrotnym sylogizmem, gdyż w rzeczywistości determinuje urzędniczą patologię i coraz bardziej wyrafinowaną korupcję, wbrew zamierzeniom chcących kontrolować wszystko i wszystkich.  Władzy pozostaje manipulacja świadomością społeczeństwa tak, by widzieli jedynie dodatnie i pozytywne aspekty systemu, a te negatywne ukrywali i spychali na dno swojej świadomości. Władza powraca znowu do ścigania sprawiedliwych, świadomych i przedsiębiorczych piętnując ich pejoratywnym pojęciem samosądu majacego oznaczać bezprawie i niesprawiedliwość, nazywa ich przestępcami i ściga, ale robi to pozornie, dla przestrachu i manipulacji społeczeństwem, bo wie, że ze sprawiedliwymi nie da się wygrać, a w krytycznych momentach upadku gospodarki i systemu są jej potrzebni, by w naturalny sposób dokonali samooczyszczenia z rujnującej świat patologii, którą sama wyprodukowała. Nie ma miejsca w bezdusznym systemie państwowym na to, by ofiara mogła sama dokonać oceny swojej szkody i żądać satysfakcji, zadośćuczynienia, lub ułaskawienia sprawcy, bo nie pozwala jej na to system i prawo. Dlatego w zbiurokratyzowanym systemie państwowym nie istnieje miejsce dla sprawiedliwego chaosu w takim systemie istnieje wojna i niewolnictwo.

Jedyny mankament filmu to taki, że Joker myli anarchię z wojną. Mówiąc: “Wprowadzam TROCHĘ anarchii. Burzę ustalony porządek i wszystko staje się chaosem”. Zatem tutaj autor scenariusza się TROCHĘ nie spisał. Ponieważ nie wytłumaczył co przez to rozumie. Niszcząc władzę wprowadza się, a właściwie dąży w stronę anarchii, ale chaos jaki powstaje zanim powstanie prawdziwa anarchia determinuje walkę o władzę i niestety nie krystalizuje się system anarchiczny w tych warunkach społeczno -psychologicznych. W ten sposób rozumując, autor ma TROCHĘ racji, ale nadużywa jednak słowa anarchia (analogia w ostatnim akapicie).  To drugi błąd filozoficzny jak w przypadku eksperymentu społecznego z dwoma statkami. Z naukowych eksperymentów wiemy, że ludzie dostający przyzwolenie społeczne na czyn niemoralny postępują zgodnie z wolą autorytetu, lub większości. Przeciwstawiają się temu nieliczni, ale nie oni trzymają za spust machiny.  Chaos to wojna władzy o władzę, a anarchia to ład. Jak powiedział Anselme Bellegarrigue: L’anarchie, c’est l’ordre – Qui dit antagonisme, dit guerre civile. Co oznacz: “Anarchia to ład i porządek. Kto wyraża ją antagonistycznie, wyraża wojnę cywilną”.

Żeby zobrazować ten aspekt, można posłużyć się taką oto metaforą. Istnieją cztery znane stany skupienia materii. Stały, ciekły, gazowy i plazma. Stały to totalitaryzm, którego charakteryzuje lód i brak wolności. Ciekły to demokracja, którą charakteryzuje woda. Gaz to ulotna forma chaosu lub wojny, która może przekształcić się w totalitaryzm, demokrację, lub w anarchię. Anarchia to plazma. Ściśle współpracująca ze sobą materia w zależności od swoich kompetencji charakteryzuje się harmonią i zmiennością w zależności od popytu i podaży.  Niestety w warunkach ziemskich nie istnieje możliwość utrzymywania plazmy w stanie równowagi termicznej z otoczeniem. Tak samo w warunkach ziemskich trudno jest utrzymać równowagę ładu anarchicznego, bo do tego potrzebna jest wysoka kultura i świadomość społeczeństwa.