
Interesujący tekst Tomasza Wróblewskiego. Traktujący o głupocie polityków, którzy proponują kolejne rozwiązania socjalistyczne, a które to rozwiązania okazały się wielką klapą czego dowodem jest obecny kryzys gospodarczy. Socjaliści (neoliberałowie) nie wiedzą jak wybrnąć z obecnego kryzysu i proponują kolejne rozwiązania jeszcze gorsze dla świata, łącznie z traktatem lizbońskim, który da więcej władzy Brukseli i toruje drogę do eurosocjalizmu oraz orwellowskiego super państwa.
Dziennikarz słusznie twierdzi, że zamieszki w Grecji są zmanipulowane przez lewackie ugrupowania, czyli można stwierdzić, że przez bojówki rządzącej obecnie lewicy (neoliberałów) w Europie. Bojówki te to głównie według mediów anarchiści i komuniści. Ma się wrażenie, że anarchiści kapitalistyczni nie istnieją, bo anarchiści przez media są utożsamiani z lewicą. Wróblewski ma rację co do brnięcia przez polityków w błędne koło socjalizmu. Rzeczywiście na taką skalę zamieszki muszą być organizowane przez jakieś struktury przyszłej władzy. Zauważmy, że w Grecji istnieje mentalność dość nietypowa, która może być wykorzystywana przez rożne frakcje do zmiany rządu. Autentycznie antypaństwowa i antyhierarchiczna. Prawdziwie anarchiczna jaka istniała w Polsce przed rozbiorami i wprowadzeniem sowieckiej dominacji. Tam Unia Europejska nie jest mile widziana. Tam powstał cały naród przeciwko władzy jako takiej, ale bardzo trafne jest, że lewackie media grają tym w kierunku zmiany rządu na jeszcze bardziej lewicowy. Niektóre lewackie ugrupowania i lewackie (neoliberalne) media grają w kierunku wprowadzenia traktatu lizbońskiego i utworzenia socjalistycznego super państwa UE, ale tu sprawy wymknęły się spod kontroli. Grecy nienawidzą władzy. A w europarlamencie kryptokomuniści tacy jak Daniel Cohn-Bendit nazywający siebie neoliberałami czują, że ich kres nadchodzi i dlatego atakują z taką agresja wolnościowców wyzywając ich od Stalinów, KGB i tworzących świat Orwella, co jest absolutnym kłamstwem lub szaleństwem. Socjaliści w szale niemożności wprowadzenia totalitarnego świata poprzez traktat lizboński obrażają i rzucają oszczerstwa na przeciwników politycznych.
Grecy są nastawieni przeciwko władzy i mogą być manipulowani przez lewackie media i lewackie rządy (neoliberalne), które chcą wprowadzić Nowy Porządek Świata, jeszcze bardziej lewacki i nierealny ekonomicznie, niszczący środowisko naturalne. Lewica manipulująca ludźmi przeciwko lewicy, by wprowadzić jeszcze bardziej lewacki system od systemu neoliberalnego i chcąca wykorzystać obecną sytuację do swoich celów. Idę o zakład, że im się to nie uda, bo pigułkę Murti-Binga, którą odkrył we współczesnym świecie Witkiewicz, nie da się przełknąć bez skutków ubocznych co opisał wyraziście Miłosz w książce pt. “Zniewolony umysł”. Miłosz sam przyznał, że pigułki Murti-Binga nie są obojętne dla zdrowia co doświadczył na własnej skórze. Pigułka Murti -Binga w pewnym momencie wywołuje moralne mdłości i cały bajkowy lewacki światopogląd, który ze sobą niesie zostaje zwrócony w pakiecie jeszcze bardziej obrzydliwszym, a kac nie pozwala zasnąć tym co ją przyjęli.
p.s.
Kod Biblii znowu się sprawdził. Odkryte w matrycy zamieszki rozlały się na całą Europę. Do starć z policją doszło we Włoszech, Hiszpanii i Francji. Trudno powiedzieć co z tego wyniknie. Socjaliści są autentycznie przegrani i wszyscy obecni politycy w europarlamencie. Anarchiści wchodzą na piedestał. Oni nie muszą utrzymywać rządów by żyć i Ci lewicowi i Ci prawicowi. Anarchiści mogą się podzielić ideologią. W końcu obie strony nie muszą utrzymywać zbędnych instytucji. Jeśli jacyś anarchiści to muszą robić, nie są anarchistami.

Bruksela w sprawie skażonego mięsa sprowadzonego z Danii i Irlandii milczy.
“Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek będzie chciał dowiedzieć się w Brukseli, dlaczego Duńczycy nie ujawnili polskim władzom, że wysłali do naszego kraju trefny towar(…) Okazuje się, że koordynacja na szczeblu unijnym nie działa jak należy. Co więcej, wątpliwości budzi także milczenie Brukseli w sprawie skażonej irlandzkiej wołowiny. Dublin nie przekazał do tej pory informacji o rzeźniach, w których ubijano zwierzęta. Podejrzanego mięsa nie można więc wykryć w Polsce.Władze Irlandii twierdzą, że dioksyny w skażonej wołowinie przekraczają tylko 2-3 razy dopuszczalną normę. Z kolei Komisja Europejska nie podaje informacji, ile takiego skażonego mięsa może zjeść człowiek, zanim to odbije się na jego zdrowiu.”

Grecja od kilku dni płonie gniewem przeciwko przestępczej władzy, której organy wykonawcze zwane policją zabiły 15 latka.
W Polsce była podobna sytuacja, ale Polacy nie są tak ze sobą solidarni i w walkach z policją jedynie jak podawały media walczyli pseudokibice i chuligani. Co może być prawdą jedynie mediów i władzy.
W Grecji próbuje się dyskredytować protestujących nazywając ich Anarchistami, a sytuację nazywając anarchiczną i chaosem. Wręcz śmieszna pokrętna dialektyka mediów nazywająca anarchią zwykłą wojnę. Jak napisał kiedyś Anselme Bellegarrigue: L’anarchie, c’est l’ordre – Qui dit antagonisme, dit guerre civile. Co oznacz: “Anarchia to ład. Jeśli ktoś mówi antagonizm mówi wojna cywilna.” Może tam w Grecji w zamieszkach uczestniczą jakieś frakcje anarchistyczne, ale w żadnym wypadku sytuacje nie można nazwać anarchiczną. Obłuda mediów i władzy lub nieuctwo, ewentualnie nielogiczność czy nawet świadoma manipulacja w tym wypadku wychodzi na wierzch jak wypływa oliwa na powierzchnię wody. Możemy być obserwatorami wielkiego kłamstwa władzy i mediów. Jest to naprawdę sycące. Śmieszność mediów widoczna jak na dłoni. Myślę, że nikt logicznie myślący i znający się na kłamstwie nie daje się nabrać. Obserwacja tego zjawiska medialnego i pokrętnej, wykoślawionej logiki jest wyjątkowo interesująca. Można z prawdziwą satysfakcją obserwować dysonans poznawczy pomiędzy własną wiedzą, a głupotą mediów i komentatorów będących na usługach władzy.
p.s.
Jest to jedna z 16 możliwych “zamieszek” (wstrząsów) znalezionych w okresie 2009-2010 w matrycy przy pomocy programu Kod Biblii.

Politycy Unii Europejskiej okazali się zwykłymi bandytami, którzy szantażują polityków eurosceptycznie nastawionych do tej dziwacznej instytucji socjalistycznej jaką jest UE. Socjaliści nigdy nie posiadali merytorycznych argumentów i zawsze odwoływali się do argumentów siły, czyli szantażu, lub likwidowania i zabijania przeciwników politycznych. Tym razem obrażali i szantażowali poprzez nacisk psychologiczny prezydenta Czech Vaclava Klausa.
Cytat:
Cohn-Bendit najpierw wręcza czeskiemu prezydentowi flagę Unii Europejskiej, po czym ostro atakuje za niechęć wobec traktatu lizbońskiego. “Pana pogląd na to mnie nie interesuje. Będzie pan musiał to podpisać” – mówi Cohn-Bendit.
Chwilę później pyta Klausa o spotkanie z liderem irlandzkich eurosceptyków Duncanem Ganleyem, architektem kampanii przeciwko Lizbonie, którego sam Cohn-Bendit niedawno oskarżył o współpracę z CIA. “Jaki jest poziom pana przyjaźni z Declanem Ganleyem? (…) To jest człowiek, którego majątek pochodzi z wątpliwych źródeł” – mówi Cohn-Bendit. Na ripostę nie trzeba było długo czekać.
“Muszę powiedzieć, że takim tonem nikt jeszcze tutaj ze mną nie rozmawiał. (…) Ja bym sobie nie pozwolił pytać pana, z czego jest finansowana działalność Zielonych (partii, z której wywodzi się Cohn-Bendit)” – oburza się czeski prezydent. “Nie jest pan tutaj na francuskich barykadach. Sądziłem, że taki styl komunikacji wobec nas (krajów Europy Środkowej) skończył się 19 lat temu (wraz z upadkiem komunizmu)” – dodaje poirytowany.
To nie koniec. Za Danielem Cohnem-Benditem murem staje przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering. “Mój kolega będzie kontynuował, ponieważ każdy z członków delegacji będzie pana pytał o to, o co tylko chce” – odpowiada Klausowi, który zażądał, by Cohnowi-Benditowi odebrano głos.
Do końca spotkania wyraźnie czuć napięcie. “Wreszcie chciałbym coś powiedzieć i opuścić ten pokój na dobre. To, że porównał nas pan do Związku Sowieckiego, uważam za więcej niż niedopuszczalne” – podsumowuje Poettering. “Ja nie porównałem was do Związku Sowieckiego. Powiedziałem natomiast, że takiej atmosfery negocjacji nie doświadczyłem przez 19 lat” – odparowuje Klaus.
“Dziennik” pytał o komentarz obecnych na spotkaniu unijnych deputowanych. Daniel Cohn-Bendit odmówił rozmowy. Pozostali byli nieuchwytni.
Europoseł Daniel Cohn-Bendit również szantażowałby prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego.
Co sam oświadczył mówiąc, że to samo powiedziałby Lechowi Kaczyńskiemu. Z tego co czytamy uznał swoją wypowiedź za “małą prowokację”. Gratulujemy niemieckiemu europosłowi małego poczucia humoru godnego metod SS, SB i innych przestępczych organizacji.
Bardzo ciekawa jest kolejna wypowiedź europosła.
Daniel Cohn-Bendit: - Jeśli nie podpisuje, co to jest? Polski prezydent jest ponad demokracją? A jak jest, to wracamy do czasów Stalina. Tak. To nie demokracja, To Orwell 1984 – grzmiał urodzony we Francji członek z niemieckiej partii.
Dość nietypowa obrona. Ma się wrażenie, że albo europoseł postradał zmysły, albo to obrona przez atak. Kolejny szantaż tym razem w kierunku prezydenta Polski w dodatku z oszczerstwem i wykoślawioną logiką. Zarzuca prezydentowi Polski tworzenie świata Orwella. Logika godna prymitywnych służb specjalnych podrzucających ciało z kulką w głowie, mówiąca, że denat się utopił, a potem przypadkiem jakiemuś agentowi wypalił pistolet. A nawet przypomina to sekcję zwłok 15 latka zastrzelonego przez policjantów w Grecji, gdzie władza twierdzi, że dostał rykoszetem w dodatku wtedy kiedy rzucał butelką z benzyną. A to ciekawe, tyle, że w tym przypadku ludzie mogą oglądać na własne oczy dziurkę przez którą przemawia Daniel Cohn-Bendit, mówiący, że to nie dziurka po kuli tylko po ugryzieniu żaby. Gdyby Daniel Cohn-Bendit mówił, że widział UFO byłby bardziej wiarygodny. Może zwariował skoro mówi, że widzi francuską żabę w niemieckim bigosie.