Policja spałowała kibica, który chronił dziecko
Ξ Maj 20th, 2008 | → 0 Comments | ∇ polityka |
![]()
Policja spałowała kibica, który chronił dziecko
Gdy się ogląda film i patrzy na twarz ojca który tuli dziecko przed bandytami z policji i odwraca przerażony głowę w ich stronę gdy nadbiegają to przychodzi do głowy tylko jedno słowo – GROZA!
Policja oczywiście zatrzymała tzw. „kibica”, człowieka który zachowywał się spokojnie i nie uciekał tylko stanął w obronie ludzi i małego dziecka, które doznało jakichś obrażeń głowy na skutek ataku policji na prywatny teren.
Po kilku godzinach od podania wiadomości dowiadujemy się, że „kibic” po najprawdopodobniej skutecznym praniu mózgu przez psychologów policyjnych poddał się „dobrowolnie” karze. Podobno rzucał butelką w policjantów. Bardzo ciekawy zarzut do którego się przyznał, zwłaszcza, że w kamerze wyglądał na normalnego i raczej nie uciekał, a ochraniał jakąś rodzinę…, nie jest wiadome, czy znajomych.
Jakie wnioski?
Policja złamała prawo w kilku punktach:
a) poprzez wtargnięcie na prywatny teren terroryzując klientów ogródka, stwarzając zagrożenie dla innych postronnych ludzi oraz robiąc sobie z tego terenu plac wojenny i bitewny bez jakichkolwiek do tego powodów, zamiast zawezwać wcześniej osoby ścigane do wyjścia i poddania się pod groźbą użycia siły, jeśli oczywiście było podejrzenie, że osoby te popełniły przestępstwo i na wtargnięcie na teren prywatny prokurator w przyszłości da nakaz, który mają dostarczyć do siedmiu dni właścicielowi terenu, nie mówiąc o zwrocie kosztów wywołanej przez nich bitwy, gdyż wiemy od właściciela terenu, że kibice zachowywali się spokojnie, a to była prowokacja policji. Policja po prostu zachowała się jak dzicz na niepublicznym terenie jak i publicznym.
b) policja nie wylegitymowała się tylko od razu użyła środków bezpośredniego przymusu wobec człowieka nie stawiającego oporu
c) poprzez użycie środków bezpośredniego przymusu wobec zachowującego się spokojnie człowieka, a jak widać na filmie, nie jest to zatrzymanie po bezpośrednim pościgu, gdyż człowiek ten zachowuje się spokojnie, a policja wchodzi na teren, a potem z niego wychodzi, więc nie ściga tego człowieka, dopiero potem zauważa, że oto będzie jakaś ofiara, bo reszta uciekła, a tego można zatrzymać.
Policja złamało prawo nie stosując się do ustawy o policji:
USTAWA
z dnia 6 kwietnia 1990 r.
o Policji.
Art. 16. 1. W razie niepodporzadkowania sie wydanym na podstawie prawa poleceniom organów
Policji lub jej funkcjonariuszy, policjanci moga stosowac nastepujace srodki przymusu bezposredniego: (itd)
2. Policjanci moga stosowac jedynie srodki przymusu bezposredniego odpowiadajace potrzebom
wynikajacym z istniejacej sytuacji i niezbedne do osiagniecia podporzadkowania sie wydanym
poleceniom.
4. Rada Ministrów, w drodze rozporzadzenia, okresla szczegółowe przypadki oraz warunki i sposoby
uycia srodków przymusu bezposredniego, o których mowa w ust. 1.
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. (Dz. U. z dnia 12 października 1990 r.)
Policja złamała prawo w paragrafie 1 i 2:
§ 1.1. Policjant może stosować środki przymusu bezpośredniego z zachowaniem zasad określonych w art. 16 ust. 1-3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. Nr 30, poz. 179).
2. Policjant może odstąpić od wzywania osoby do zachowania zgodnego z prawem oraz od uprzedzenia o zastosowaniu środków przymusu bezpośredniego lub oddania strzału ostrzegawczego pociskami niepenetracyjnymi, jeżeli zwłoka groziłaby niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także mienia.
Niestety nie zachodziły okoliczności wymienione w paragrafie 1. Policjanci złamali prawo. Co nie jest im dozwolone jest im zakazane! Wyraźnie na filmie słychać słowa jakiegoś dowódcy: “Bierzcie go!” Czy to są słowa jako wezwanie osoby do określonego zachowania? Ja się pytam na jakiej podstawie zostały użyte środki przymusu bezpośredniego?
Dalej czytamy w paragrafie 2, który policja również złamała w dalszym działaniu i wcześniej bezprawnej czynności.
§ 2.1. Policjant powinien stosować środki przymusu bezpośredniego w taki sposób, aby osiągnięcie podporządkowania się wydanym na podstawie prawa poleceniom powodowało możliwie najmniejszą dolegliwość.
2. Odstępuje się od stosowania środków przymusu bezpośredniego, gdy osoba, wobec której użyto tych środków, podporządkowała się wydanym poleceniom.
Policja również złamała prawo w paragrafie 6 dotyczącym użycia kajdanek.
Oczywiście nie ma dowodów, przeciwko temu człowiekowi jakoby rzucał butelką tylko są świadkowie i to w postaci policjantów, którzy wcześniej bili ludzi i niczym nie różnią się od pospolitych bandziorów oraz nie mają problemu z wyrażaniem kłamstw ustalonych wcześniej wersji wydarzeń w swojej grupie. Widać na filmie, że stamtąd leci jakaś butelka, ale kto ją rzuca tego nie wiadomo. Kibic, który ją rzucił zapewne uciekł, a nie wystawiał się policji jak na patelni. Policja podbiega do spokojnie zachowującego się człowieka (kibica) stojącego w ochronnej pozycji do innych trzech osób. Policja nie daje żadnych poleceń, tylko wrzeszczy “bierzcie go”, nie legitymuje się co może świadczyć, że mamy do czynienia z przebierańcami i niezorganizowanymi bandziorami, dziczą udającą policjantów. Potem policja od razu używa jakiegoś gazu i pałki uderzając w ręce człowieka oraz inne dłonie najprawdopodobniej kobiety, która również w ten sposób chroni siebie i dziecko przed uderzeniem.
Cokolwiek by ten człowiek „kibic” wcześniej nie zrobił to w tych okolicznościach nie stawiał oporu, więc zatrzymanie w tak skandaliczny sposób było złamaniem prawa, nie mówię tutaj o nadużyciu władzy, czy przekroczeniu uprawnień. Ewidentne złamanie prawa.
Gdzie są wszystko wiedzący prawnicy? Czyżby dbali tylko o własny interes? Klika prawników, się oczywiście nie odezwie. Kiedyś o nich napiszemy. Na razie o łamaniu prawa przez policję.
